Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Dynio z miasteczka Bytom (Kleinfeld). Mam przejechane 54296.81 kilometrów Jeżdżę z prędkością średnią 16.71 km/h. button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Dynio.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 18.10km
  • Czas 00:55
  • VAVG 19.75km/h
  • VMAX 41.40km/h
  • Temperatura 2.0°C
  • Kalorie 858kcal
  • Sprzęt Scott Aspect 10 (20)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nowa guma Święty Mikołaj i SPAM

Czwartek, 24 listopada 2011 · dodano: 24.11.2011 | Komentarze 6

Po przebiegu 4605 kilometrów moja tylna opona wykazała zanik bieżnika, od około 3 miesięcy komplet nowych Schwalbe Rocket Ron czekał na odebranie i założenie...dziś się doczekał :D pojechałem je założyć. Po przyjeździe Roman orzekł że przednia jeszcze niczego sobie, wymieniamy tylko tylną. Jak mówili tak zrobili a właściwie zrobił Romek ;) Wymienił złamaną szprychę wycentrował kółko a ja jedynie założyłem nową dętkę :P Oczywiście zajęło nam to 3 godziny z czego roboty pół a reszta to gadka :D

Święty Mikołaj jak że ma wiele osób do obdarowania u mnie zjawił się wcześnie, ciekawe skąd wiedział że dziś właśnie będę u Romka...hmmm, święci wszystko wiedzą....



Za pośrednictwem możliwości wysyłania informacji z BS rozesłałem zabroszenia na jutrzejszą Bytomską Masę Krytyczną.Zaproszenie wyglądało tak:


Shimano !!!
W najbliższy piątek czyli 25 listopada o godzinie 18 odbywa się największa impreza rowerowa w regionie Bytomska Masa Krytyczna. Zapraszam wszystkich di Bytomia na godzinę 18 na Rynek obok lwa. Mam nadzieję że przyjmiecie moje zaproszenie :)


Dostałem kilka odpowiedzi w tym takich jak:

Witam

Dzięki za pamięć i zaproszenie.
Niestety robię do 19 :(

Pozdrawiam
Wiatru w Plecy!
r.

Dzięki za zaproszenie. Jak wiesz - zawsze z chęcią bywam na Masie w Bytomiu ale w ten piątek jadę przez całą Polskę by w sobotę walczyć w Funex Oriencie ;-)
Pozdrawiam i miłego masowania

Spoko, na pewno przyjadę i bez zaproszenia bo bytomska masa ma "to coś" co inne nie mają.


Takie odpowiedzi proste kulturalne nawet mówiące że nie weźmie się udziału w imprezie z różnych przyczyn uznaję za jak najbardziej w porządku, wszak nie każdemu musi odpowiadać impreza termin itp.
Dostałem też takie dokładnie od trzech osób które najprawdopodobniej uzgodniły co napiszą albowiem się znają i przyjaźnią. Dodam że zakładając sobie konta na BS ustawili sobie powiadomienia na maila. Trzeba się liczyć z tym że ktoś kiedyś to wykorzysta w celu komunikacji. Odpowiedzi jakie otrzymałem uznaję za poniżej jakiegokolwiek poziomu, nawet odmawiając trzeba wykazać takt i "klasę"


Dynio nie chce być niegrzeczny, ale Ty byłeś pierwszy :p

Z łaski swojej nie spamuj mnie OK? :P i możliwe, że to błąd BS'a ale pewnie zamieściłeś
mnie jakoś w kopii tego wątku lub wysyłając wiadomość wkopiowałeś ludzi w nie to pole :p

wejź to zmień, bo jak te wszystkie ludziska zaczną tu pisać to mi gmail konto zablokuje :)

Dynio bejbe moje, weź mnie wykreśl też z tej spam listy, nie chce tego dostawać. Proszę... :)

Za cos takiego powinien byc ban, ale uznam, ze nie wiedziales co czynisz.
Apeluje do Twojego zdrowego rozsadku o zaprzestanie takich akcji, ktore bardziej zzkodza niz pomagaja,
a wszystkich , ktorzy jeszcze nie odpisali na ten spam o to, aby nie odpisywali.
Nie mam ochoty, a ciagle sprzatanie na skrzynce poczty, ktora w zaden sposob mnie nie dotyczy.

pozdrawiam.

to se usun konto :P nie dotyczy.. jak nie dotyczy, rower masz, bs masz :P PS. wylacz sobie powiadomienia i juz ;)

ale fakt faktem, Dynio prosze nigdy wiecej :P. ....................................(wypowiedź ocenzurowano)


  • DST 31.89km
  • Czas 01:42
  • VAVG 18.76km/h
  • VMAX 43.40km/h
  • Temperatura 1.6°C
  • HRmax 181 ( 90%)
  • HRavg 135 ( 67%)
  • Kalorie 2125kcal
  • Sprzęt Scott Aspect 10 (20)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po mieście

Środa, 23 listopada 2011 · dodano: 23.11.2011 | Komentarze 6

Wyjechałem sobie zamiast obiadu na miasto, pokręciłem się tu i ówdzie po dzielnicach Śródmieściu.

  • DST 25.13km
  • Teren 25.13km
  • Czas 01:45
  • VAVG 14.36km/h
  • VMAX 41.00km/h
  • Temperatura 0.0°C
  • HRmax 157 ( 78%)
  • HRavg 119 ( 59%)
  • Kalorie 1918kcal
  • Sprzęt Scott Aspect 10 (20)
  • Aktywność Jazda na rowerze

oskarżony :(

Niedziela, 20 listopada 2011 · dodano: 20.11.2011 | Komentarze 14

"Niech Bóg błogosławi tego który wymyślił badania profilaktyczne i módlmy się za pracodawców którzy nas na nie kierują, albowiem powiadam Wam że słuszna to droga..."

Kilka tygodni temu po dwuletniej przerwie dostałem skierowanie na badania okresowe. Termin ich wykonania zbliżał się nieubłaganie. Pewnego dnia rano na czczo poszedłem zbadać krew, miła pielęgniarka uwinęła się tak że nawet ukłucia nie poczułem. Nie żebym się bał ale...:P Drugiego dnia odebrałem wyniki badania dnia poprzedniego i już wiedziałem że dobrze nie jest. Cholesterol którego graniczna norma to: 5,2 w moim przypadku wyniosła 6,9. Nie wiedziałem jednak że jest źle w dodatku bardzo źle...Poszedłem do rejestracji po kolejne skierowania i po gabinetach. Po raz pierwszy w życiu nigdzie nie było kolejek i wszędzie to na mnie czekano. Okulista i Neurolog gładko i bez kłopotów. Zrobiłem EKG i od laborantki dowiedziałem się że z serduchem coś nie gra. Kolejnym ciosem prosto w podbródek było badanie ciśnienia. Wynik 160/90 kolejne próby tylko podnosiły te wartości nie tylko w tym dniu ale i następnych. Z kompletem wyników poszedłem do lekarza. Zamiast z zaświadczeniem o zdolności wyszedłem ze skierowaniem do lekarza i słowami "niech się Pan leczy, aby nie było za późno" Trochę jak zbity pies wróciłem do domu i zarejestrowałem się u lekarza rodzinnego. Jak w domu i u niego (lekarza) się znalazłem nie wiem bo mam lukę w pamięci :/ Usłyszałem że muszę regularnie badać ciśnienie i dostałem kolejne skierowanie na badanie krwi. Co będzie nie wiem. Jak będzie wyglądało moje leczenie nie wiem. Mam nadzieję że nie będę musiał rezygnować z roweru. Jutro odbieram szczegółowe wyniki badania i ponowna wizyta u lekarza. Najgorsza świadomość tego że po części sam jestem sobie winien, zła dieta, jedzenie w pośpiechu nieregularne do tego tłuste....to w kwestii wysokiego cholesterolu. Ciśnienie to chyba stres ale nie wiem. Mam tylko nadzieję że leczenie zmiana złych nawyków poprawi mój bilans zdrowotny. Reasumując zostałem postawiony w stan oskarżenia, Sędzia nie wydał wyroku ale muszę mieć mocnego obrońcę, więc akcja "Dbaj o własne zdrowie" rozpoczęta"

Pamiętajcie o badaniach profilaktycznych są one bardzo ważne !!!

  • DST 12.21km
  • Teren 12.00km
  • Czas 00:51
  • VAVG 14.36km/h
  • Temperatura 1.0°C
  • HRmax 145 ( 72%)
  • HRavg 117 ( 58%)
  • Kalorie 952kcal
  • Sprzęt Scott Aspect 10 (20)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Duecik :)

Niedziela, 13 listopada 2011 · dodano: 13.11.2011 | Komentarze 4

Plan na dziś był taki że wracam do domu jem obiad, leżę i bawię sie pilotem. Jakie było moje zdziwienie kiedy po powrocie w drzwiach usłyszałem: Jedz obiad...idziemy na rowery ! oznajmiła mi KZKM. Nie zjadłem bo ciemno robi się szybciej a w planach był las. Ruszyliśmy przed siebie. Było o wiele zimniej niż wczoraj co odczuwałem od początku, zbyt cienka chusta pod kaskiem i było mi chłodno. Nie tylko ja zmarzłem, Iza narzekała na zamarzające palce rąk. Objechaliśmy spory kawałek lasu zahaczając o budowę autostrady. Nie forsownie bo Iza dopiero co zakończyła poszpitalną rekonwalescencję.
Kategoria Z Izą


  • DST 21.57km
  • Teren 15.83km
  • Czas 01:16
  • VAVG 17.03km/h
  • VMAX 39.00km/h
  • Temperatura 7.1°C
  • HRmax 166 ( 83%)
  • HRavg 132 ( 66%)
  • Kalorie 1403kcal
  • Sprzęt Scott Aspect 10 (20)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Takie tam po lesie...

Sobota, 12 listopada 2011 · dodano: 12.11.2011 | Komentarze 9

Mroźno się zrobiło, rankiem wszystko było bialutkie zaszronione. Przeczekałem ten czas. Wyjechałem o 13 do lasu miechowickiego, później Rezerwat "Segiet" dalej Sucha Góra znów las, Karb i powrót do Miechowic.

Na koniec demot, swoją drogą czego to rowerzyści nie wymyślą. Świetny bukłak na dalszą wyprawę ;)

Kategoria Samotnie


  • DST 68.98km
  • Teren 6.47km
  • Czas 03:39
  • VAVG 18.90km/h
  • VMAX 45.10km/h
  • Temperatura 17.7°C
  • HRmax 174 ( 87%)
  • HRavg 125 ( 62%)
  • Kalorie 3743kcal
  • Sprzęt Scott Aspect 10 (20)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Lama Patrycja :D:D:D

Sobota, 5 listopada 2011 · dodano: 05.11.2011 | Komentarze 5

Kolejna ustawka rowerowa z Magikiem i Pędzlem. Tym razem jedziemy do Katowic do dzikanatu GWSH oczywiście po przyjeździe nic nie udaje się załatwić a "dama" za biurkiem jak zwykle niemiła więc nie ma się co rozpisywać... Zanim jednak docieramy na miejsce standardowo jedziemy przez WPKiW mijamy ZOO i zatrzymujemy się na chwilę przy płocie popodziwiać Lamę Patrycję ;)



Później przez Załęską Hałdę trafiamy pod kopalnię "Wujek". To tutaj rozegrały się dramatyczne wydarzenia stanu wojennego. Jest tu bardzo cicho, mimo ładnej pogody nie czuję się tutaj dobrze, to miejsce źle na mnie działa więc kilka pamiątkowych fotografii i jazda dalej...









Później opisana wcześniej uczelnia i...wracamy do Centrum. Kręcąc się po starej części i trafiamy pod Bibliotekę Śląską pod którą wypatruję herb Katowic w 3D




Dalej Biedronka później "fastfudy" bo chłopakom mało. Powrót do Bytomia identyczną trasą. Na ulicy Gliwickiej zauważam odnowioną kamieniczkę której ściana frontowa wykonana jest z piaskowca, dodatkowo otrzymała oświetlenie.



  • DST 53.66km
  • Czas 02:41
  • VAVG 20.00km/h
  • VMAX 51.50km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • HRmax 166 ( 83%)
  • HRavg 132 ( 66%)
  • Kalorie 2968kcal
  • Sprzęt Scott Aspect 10 (20)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Gliwicka Masa Krytyczna

Piątek, 4 listopada 2011 · dodano: 04.11.2011 | Komentarze 3

Wcześniej ustawiony wyjazd na Gliwicką Masę Krytyczną Wyjeżdżamy w trojkę z Magikiem i Pędzlem. Standardowa trasa przez Zabrze do Gliwic. Bez przygód niespodzianek i najważniejsze bez upadku Magika docieramy na miejsce. Tutaj około 50 rowerzystów, same znajome gęby buzie znaczy się. W asyście policjantów i strażników miejskich objeżdżamy króciutka trasę i czuję pewien niedosyt zresztą w tłumie słychać podobne glosy. Powrót do domu identyczną trasą.

  • DST 84.19km
  • Teren 13.10km
  • Czas 05:24
  • VAVG 15.59km/h
  • VMAX 53.80km/h
  • Temperatura 16.2°C
  • HRmax 171 ( 85%)
  • HRavg 129 ( 64%)
  • Kalorie 4257kcal
  • Sprzęt Scott Aspect 10 (20)
  • Aktywność Jazda na rowerze

XXVIII Bytomska Masa Krytyczna ale nie tylko

Piątek, 28 października 2011 · dodano: 28.10.2011 | Komentarze 3

Wolny dzień, dzieci w swoich uczelniach, małżonka w pracy więc ja na rower. O 10 umówiony jestem z Magikiem. Wstępny plan to objazd okolic lotniska w Pyrzowicach, ale że każdy z nas miał cos do załatwienia już na początku ustaliliśmy że pojedziemy okolice jezior Rogoźnik i Chechło. Na początek do Romana na wymianę nogawek. Niestety zameczek nie wytrzymał. Dziś krotko i wracamy na trasę. Przez Piekary Śląskie, Wojkowice docieramy do Rogoźnika najpierw parku a potem nad jeziora duże i małe. Robimy mały odpoczynek nad wodą. Objeżdżamy większe jezioro aby po jego drugiej stronie trafić nad urokliwą plażę;



Skoro jest wspólna wycieczka to nie może się obyć bez wspólnego zdjęcia :P



Jedziemy dalej a właściwie przedzieramy się przez piaszczyste ścieżki, przez kilkaset metrów właściwie więcej prowadzenia niż jazdy. Docieramy do budowy autostrady A1. Chcemy się przedrzeć do Wymysłowa. Kilka tygodni temu mnie się nie udało. Dziś nikt tutaj niczego nie pilnuje i kawałkiem autostrady docieramy do zjazdu i jesteśmy po drugiej stronie. Docieramy do Świerklańca, tutaj w parku na przystani kajakowej robimy kolejna pauzę na batony i wodę. Park o tej porze roku jest piękny, poprzednimi laty bywało tak że tak samo jak dziś końcem października na drzewach nie było liści było kilka stopni poniżej zera a i bywało tak że było śnieżnie. Tym razem jest inaczej, jest jesiennie jest pięknie;



Powrót do Miechowic znaną drogą. Kolejny raz umówieni jesteśmy na godzinę 17 na Bytomską Masę Krytyczną. O godzinie 16.45 Martyny jeszcze nie ma ze szkoły więc zaczyna się nerwówka. Po kilku minutach zjawia się dziecko. Szybko obiad szybko ubieranie i przesunięty wyjazd na 17.15 staje się faktem. Jedziemy do miasta. Na Rynku czeka na nas 150 masowiczów. Tutaj też zauważam pierwszą bytomską reklamę rowerową;



Ruszamy w asyście służb mundurowych oraz służby medycznej w krótszą niż zwykle trasę. Trochę klucząc po mieście docieramy do Kąpieliska Otwartego w Parku Miejskim, tutaj mamy ognisko, pieczemy kiełbaski śmiejemy się dowcipkujemy ogólny luz jest wesoło i niech tak będzie zawsze w takim towarzystwie. Do zobaczenia za miesiąc.


Ciekawego i pożytecznego sms-a dostałem od Plus-a, tylko skąd wiedział że jeżdżę na rowerze :P

"Jesteś niewidoczny na drodze ? Załóż odblaski ! Zadbaj o bezpieczeństwo swoje i innych. Twój operator sieci Plus i Policja"

Inicjatywa godna pochwały.

  • DST 14.74km
  • Teren 1.57km
  • Czas 00:57
  • VAVG 15.52km/h
  • VMAX 44.70km/h
  • Temperatura 10.1°C
  • HRmax 156 ( 78%)
  • HRavg 125 ( 62%)
  • Kalorie 1010kcal
  • Sprzęt Scott Aspect 10 (20)
  • Aktywność Jazda na rowerze

No pięknie :/

Wtorek, 25 października 2011 · dodano: 25.10.2011 | Komentarze 2

Od mojej ostatniej jazdy do służby minęło....sam nie wiem ile, tak dawno to było. Postanowiłem to zmienić. Godzina 6:15 AM termometr wskazuje cudne 4,4*C, ubrałem się ciepło. Wyjechałem z domu i wszystko w sumie było OK, piekarnia chwila rozmowy z moimi ulubionymi ekspedientkami P. Alinką i Jagodą. Droga "do" w porządku, standardowe 15 minut i jestem na miejscu. Wyszło słońce i dzień zapowiadał się w porządku. Tak było do południa. Krótko po 12 PM zaczęło kropić-padać-kropić-padać-padać-kropić i tak na zamianę :( Musiałem po 15 załatwić sprawę w Szombierkach i nie mogłem tego odłożyć. Przez ścieżki i pola dotarłem na miejsce, szast-prast i powrót do domu. W Karbiu krótko ale konkretnie moczy mnie lodowaty deszcz.

  • DST 21.00km
  • Teren 2.56km
  • Czas 01:32
  • VAVG 13.70km/h
  • VMAX 29.90km/h
  • Temperatura 9.2°C
  • HRmax 146 ( 73%)
  • HRavg 113 ( 56%)
  • Kalorie 1686kcal
  • Sprzęt Scott Aspect 10 (20)
  • Aktywność Jazda na rowerze

pół rodzinnie

Sobota, 22 października 2011 · dodano: 22.10.2011 | Komentarze 4

KZKM i Majka zostały w domu. Pierwsza bo jeszcze po operacji co najmniej do końca października musi spauzować z rowerem a druga bo po prostu "nieeee" jak wykrzyczała. Zabrałem więc Martynę Do plecaka termos kanapki saperka i pojechaliśmy przez las nad Bradkę;



później DdR wzdłóż ulicy Celnej dojechaliśmy do Karbia konkretnie do opuszczonych przez mieszkańców domów przy ulicach Pocztowej i Technicznej. widok co nieco smutny i przygnębiający. Ta cisza mogła zabić. Nawet plac zabaw jeden z większych w okolicy zdemontowano.





Jedziemy dalej, na chwilę na stację dopompować koła, na kolejna chwilę do pracy i do miasta. Jedziemy przez piękny jesienny Park Miejski;



Pojechaliśmy na cmentarze uporządkować groby, trochę nam to zabrało czasu. Właściwie wszystko zrobiła Martyna ja tylko asystowałem i wynosiłem śmieci. Po robocie do Śródmieścia na Rynek i WC gdzie od znajomej Pani Eli dostaliśmy słodycze na drogę.





Po takiej wycieczce połączonej z pożyteczna pracą należy na się porządna porcja frytek. Pojechaliśmy na plac Wolskiego do Chico Mexicano na duże frytki, widzieć uradowana twarz córki bezcenne :)



Powrót przez Park Miejski Karb gdzie jesteśmy świadkami jak dwa Volkswageny jadą obok siebie dojeżdżają do świateł na których już od dawna pali się czerwona żarówka. Golf notabene najlepszy do tj pory model czyli "dwójka" hamuje natomiast czerwony Passat przejeżdża skrzyżowanie. Zdziwił się nieco jak za nim pojechał na sygnale radiowóz, oj będzie to go kosztowało kilkaset złotych i kilka punktów do kartoteki. My jedziemy w kierunku Miechowic. Ulica Warszawska zawsze pięknie wygląda jesienią;

Kategoria Z Martyną