Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Dynio z miasteczka Bytom (Kleinfeld). Mam przejechane 54296.81 kilometrów Jeżdżę z prędkością średnią 16.71 km/h. button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Dynio.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 75.63km
  • Teren 2.00km
  • Czas 04:04
  • VAVG 18.60km/h
  • VMAX 48.80km/h
  • Temperatura 17.7°C
  • HRmax 196 ( 98%)
  • HRavg 123 ( 61%)
  • Kalorie 3162kcal
  • Sprzęt Merida Kalahari 510
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zagłębiowska Masa Krytyczna

Sobota, 24 kwietnia 2010 · dodano: 24.04.2010 | Komentarze 17

Poranek upłynął na czyszczeniu roweru i takich tam mniej ważnych sprawach.Wyjazd na ZMK i po drodze spotkanie z chłopakami obok BP i dalej już wspólnie do Katowic pod Spodek.Po kilku minutach jest już całkiem spora grupa i ruszamy w kierunku Sosnowca.Tempo super pogaduchy śmichy chichy i już jesteśmy pod dworcem PKP w Sosnowcu.
Tam na moje oko około 3000 tysiące rowerzystów,tłum trudny do ogarnięcia wzrokiem.Wielkie brawa dla organizatorów za to że dali radę z tym wszystkim.Ruszyliśmy tysiące rowerzystów na ulicach Zagłębia,ludzie na chodnikach przystankach bijący brawo rowerzystom.Nie widziałem aby ktoś był na nas zły.Jazda szerokimi ulicami Sosnowca,Dąbrowy Górniczej,Będzina i Czeladzi sprawiała wielką frajdę.Kolumna rozciągnięta na ponad kilometr robiła piorunujące wrażenie.Kiedy przód był w Dąbrowie Górniczej to tył był jeszcze głęboko w Sosnowcu :) Rynek w Czeladzi to finał imprezy,był kociołek z zalewajką ale będąc w kolejce 2568 zrezygnowałem.Nie udało się wygrać niestety żadnego z czterech rowerów ufundowanych przez włodarzy czterech miast organizatorów imprezy.Po odpoczynku wspólny powrót na Śląsk.Ekipa w Siemianowicach Śląskich odbija do siebie do Katowic nasza trójka do Bytomia.Ja niesiony jestem jeszcze możliwością zjedzenia kiełbasy na grillu i napicia się piwka ale kiedy podjeżdżam na ogródek mojej rodzinki tam nie ma.No cóż spędzili tam tyle godzin że w końcu wrócili do domu.Dziękuję tym wszystkim z którymi tak dobrze dziś spędziłem dzień.
Początek pod Spodkiem

Już w Sosnowcu,Cusek w akcji ;)

Bikestats i jego mafia jest wszędzie ;)

tłumy tłumy tłumy i jeszcze raz tłumy a nawet tabuny a i nie zawaham się użyć określenia chordy rowerzystów różnej maści.









Na Rynku w Czeladzi




Młody,Mycha i ich........potomek ;) śliczny prawda ?

Trasa Bytom-Chorzów-Katowice-Sosnowiec-Dąbrowa Górnicza-Będzin-Czeladź-Siemianowice Śląskie-Piekary Śląskie-Bytom.
Już jutro:
"Polska na rowery" edycja bytomska zapraszamy godzina 11 Rynek

  • DST 30.07km
  • Teren 0.50km
  • Czas 02:15
  • VAVG 13.36km/h
  • VMAX 34.30km/h
  • Temperatura 14.3°C
  • HRmax 150 ( 75%)
  • HRavg 111 ( 55%)
  • Kalorie 1583kcal
  • Sprzęt Merida Kalahari 510
  • Aktywność Jazda na rowerze

X Bytomska Rowerowa Masa Krytyczna

Piątek, 23 kwietnia 2010 · dodano: 23.04.2010 | Komentarze 8

Pierwsza tegoroczna Masa w cieple i to takim że niektórzy aż wyskoczyli na krótko.Kolejny raz wspaniała atmosfera wspaniali rowerzyści z BS DARIUSZ79 do którego jadę jutro ;) keszol i nowo poznany miły super gość Roadrunner1984 jechało się miło lekko i przyjemnie.Dobrą robotę zrobiła Straż Miejska i Policja.Pogotowie Ratunkowe było ale ich pomoc potrzebna nam na szczęście nie była.Sporo młodzieży na rowerach to cieszy że zamiast siedzieć w domach lub pod klatką to zabrali rowery i przyjechali i pokręciliśmy się po mieście.
Dziękuję tym którzy byli,przepraszam tych których nie wymieniłem ale nie oznacza to że nie doceniam tego że przyjechali-doceniam !!! Przepraszam za błędy pracujemy nad ich poprawą.Dzięki Wam takie imprezy się udają.














  • DST 20.15km
  • Teren 15.00km
  • Czas 01:17
  • VAVG 15.70km/h
  • VMAX 33.70km/h
  • Temperatura 9.3°C
  • HRmax 185 ( 92%)
  • HRavg 111 ( 55%)
  • Kalorie 667kcal
  • Sprzęt Merida Kalahari 510
  • Aktywność Jazda na rowerze

Relaksik :)

Czwartek, 22 kwietnia 2010 · dodano: 22.04.2010 | Komentarze 5

Po porannej śnieżycy trwającej około minuty wyszło piękne słońce ale pozostał wiatr.Wybrałem się typowo relaksacyjnie bez pośpiechu.Pokręciłem trochę po lesie.Nad Brandką pogadałem kilka minut ze znajomym wędkarzem o......rowerach.Staw chyba największy w Bytomiu wypełniony wodą do "rantu" nawet trochę zalało drogę wokół co skutkowało kilkoma przeprawami z rowerem na ramieniu.W lesie kompletna cisza od wiatru który wiał w koronach drzew i jedyne co słychać to śpiew ptaków i to jest piękne.
kilka zdjęć stawu Brandka i lasu a właściwie parku im.Osmańczyka.







Najlepsze na koniec.Nowa tablica obok stawu :))

Już jutro X Bytomska Rowerowa Masa Krytyczna.Zapraszamy !!!
Kategoria Samotnie


  • DST 22.52km
  • Teren 1.50km
  • Czas 01:18
  • VAVG 17.32km/h
  • VMAX 41.10km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • HRmax 155 ( 77%)
  • HRavg 119 ( 59%)
  • Kalorie 928kcal
  • Sprzęt Merida Kalahari 510
  • Aktywność Jazda na rowerze

Magnolia :)

Środa, 21 kwietnia 2010 · dodano: 21.04.2010 | Komentarze 6

Aby w domu nie zwariować wyrwałem się na kilkadziesiąt minut.Cel miałem jeden sfotografować rosnącą przy budynku Urzędu Miejskiego magnolię.Piękna jest i żadne zdjęcie nie oddaje jej uroku.

obok w fontannie kąpała się kaczka zero stresu ;)

Pojeździłem po Centrum a że było mi mało pojechałem w kilka rzadziej odwiedzanych miejsc takich jak:
ogródki działkowe w okolicy ulicy Staffa tam na drodze rośnie pięknie pachnące drzewo,postałem kilka minut wdychając woń kwiatów.

kolejny magnoliowy krzak rosnący przy ulicy Kędzierzyńskiej.

wieża ciśnień przy ulicy Oświęcimskiej,widok z jej szczytu musi być niesamowity.Muszę coś wymyślić aby wejść na szczyt.

chłopczyk na niedźwiedziu u zbiegu ulic:Fałata i Kraszewskiego.

i biegnące nieopodal wybudowana kilka lat temu nigdy nie oznakowana i nigdy nie oddana oficjalnie do użytku droga rowerowa o długości.....471 metrów :)

Potem do domku bo chłodno.
Kategoria Samotnie


  • DST 55.26km
  • Teren 7.00km
  • Czas 03:19
  • VAVG 16.66km/h
  • VMAX 45.10km/h
  • Temperatura 17.5°C
  • HRmax 153 ( 76%)
  • HRavg 123 ( 61%)
  • Kalorie 2316kcal
  • Sprzęt Merida Kalahari 510
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nie mam pomysłu na tytuł wycieczki :)

Niedziela, 18 kwietnia 2010 · dodano: 18.04.2010 | Komentarze 10

Moja dzisiejsza wycieczka jest pokłosiem wyprawy w którą wczoraj wybrał się codeisred.Nie mając pomysłu na dzisiejszą wyprawę postanowiłem pojechać tam gdzie ww a dodam że są to moje ulubione okolice do rowerowania.Wyjechałem z domu spokojnym tempem jak zwykle przez Park Miejski po drodze rowerowej w kierunku Centrum.Na drodze jak to na drodze rowerowej mnóstwo pieszych wózków dzieci psów i nawet dziewczynka ze szczurkiem na ramieniu oraz co ciekawostka murzyn z wózkiem.......Naprawdę nie zrozumiem i niech mi to ktoś wyjaśni dlaczego po drodze dla rowerów z taką lubością poruszają się piesi.Czy to złośliwość,głupota czy też zwykła przekora ???
Jadąc sobie między tabunami pieszych mym oczom okazuje się ww rowerzysta.Pogadaliśmy sobie może minutkę może dwie ja pojechałem w swoją stronę a codeisred na górę Świętej Anny.Dawno nie byłem w tych okolicach Bytomia a zatem z zadowoleniem zauważyłem że jeden z budynków po byłych Zakładach Górniczo Hutniczych "Orzeł Biały" został odrestaurowany i będzie dalej służył a nie zostanie zrównany z ziemią jak wiele ciekawych budowli Bytomia.

Dosłownie kilkaset metrów dalej ciekawy pomysł na reklamę firmy transportowej.

Przejechałem peryferia Piekar Śląskich by dojechać do Rogoźnika.Byłem tutaj wiele razy ale pierwszy raz zauważyłem tą kaskadę.Kiedy robiłem jej zdjęcie.
minęło mnie z prędkością około 130-150 km/h czarne Audi A4 Avant SBE 33777 a w nim młodzieniaszek delektujący się prędkością między domami mieszkalnymi,wyprzedzający na podwójnej ciągłej.Kilka razy wykręciłem numer 112 ale nikt po drugiej stronie nie odbierał.Dałem spokój pewnie i tak już z taką prędkością jest za daleko aby go gonić.
Rogoźnik przywitał mnie kłaniającymi się brzozami :)

jedno z jeziorek prezentuje się pięknie.

a oba łączy kolejna kaskada wraz z pochylnią



niestety wymagającą posprzątania zresztą jak i cała okolica.Wszędzie widać worki ze śmieciami i trafiła się nawet obudowa telewizora rodem z CCCP.Swoją drogą ciekawe kto taszczył takie pudło na biwak ?
W ciekawym miejscu w sam raz na piknik rowerowy wypiłem cały zapas Isostara zjadłem batonik chwilkę odpocząłem i podjechałem do źródełka aby nabrać sobie lodowatej wody do bidonu.

Pojechałem a właściwie prowadziłem rower przez dwa kilometry po drodze leśnej a to z uwagi że została ona kompletnie rozjeżdżona przez ciężki sprzęt budowlany budowy autostrady.Droga przez mękę ale może skorzystają na tym rowerzyści np.przejazdem takim jaki buduje się w Bytomiu.
Opuściłem gościnną gminę Bobrowniki.

I wjechałem do Świerklańca.Jezioro Świerklanieckie równie pięknie się prezentuje.Tak wypełnionego zbiornika jeszcze nie widziałem.

Nie zabawiłem tutaj długo przejechałem Park pełen ludzi i wiatraczków.

Przez Orzech pojechałem do Radzionkowa w którym bardzo podoba mi się tamtejsza fontanna.

Kilometr od domu budują pod budowaną autostradą A1 tunel dla rowerzystów.To dobrze bo bałem się że będę musiał lawirować rowerem między pędzącymi samochodami.

Mijałem też rowerzystę na szosie.Pierwszy raz w Rogoźniku później w Świerklańcu i na koniec w Bytomiu.Nie znam ale pozdrawiam :)
Kategoria Samotnie


  • DST 21.67km
  • Czas 01:04
  • VAVG 20.32km/h
  • VMAX 42.30km/h
  • Temperatura 13.6°C
  • HRmax 164 ( 82%)
  • HRavg 134 ( 67%)
  • Kalorie 660kcal
  • Sprzęt Merida Kalahari 510
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tour de Miechowice

Sobota, 17 kwietnia 2010 · dodano: 17.04.2010 | Komentarze 2

Oto na co czekałem od dawna.......NIEBO błękitne czyste ani jednej chmurki ani kropelki deszczu.Aż miło się patrzyło.Później nacieszony tym widokiem dwa razy objechałem pętlę po najdalszych zakamarkach mojej dzielnicy.Bardzo dużo rowerzystów rolkarzy i deskorolkarzy można było dziś zauważyć.Radosne jest to że młodzież nie siedzi przed ekranami komputerów tylko aktywnie spędza czas.
Kategoria Samotnie


  • DST 31.23km
  • Teren 2.00km
  • Czas 02:01
  • VAVG 15.49km/h
  • VMAX 58.00km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • HRmax 166 ( 83%)
  • HRavg 120 ( 60%)
  • Kalorie 1129kcal
  • Sprzęt Merida Kalahari 510
  • Aktywność Jazda na rowerze

na dół na niż na poprawę humoru......

Sobota, 17 kwietnia 2010 · dodano: 17.04.2010 | Komentarze 2

Ostatnio nie mam najlepszego humoru,złożyło się na to kilka małych spraw.Po rozmowie z jednym z bajkstatowiczów który zaproponował mi zrobienie kilku kilometrów dla poprawy humoru wyjechałem z domu w kierunku Szombierek gdzie 25 kwietnia będzie miał miejsce obok hali "Na Skarpie" finał bytomskiej akcji "Polska na rowery"

Pokręciłem się troszkę po okolicach granicy Bytomia i Piekar Śląskich.Na ścieżce minąłem bardzo zapatrzoną w siebie parę a kilka metrów dalej takie oto serce.

Wracałem do domu standardem przez Park Miejski.....
I tutaj na żądanie osób znajdujących się na zdjęciu które umieściłem bez ich zgody usunąłem je,jednocześnie przepraszam za zaistniałą sytuację.Proszę aby w przyszłości korzystać z chodnika a nie drogi rowerowej. PozdROWERek.
Kategoria Samotnie


  • DST 1.00km
  • Czas 00:03
  • VAVG 20.00km/h
  • Temperatura 9.5°C
  • Sprzęt Arkus 1000 M
  • Aktywność Jazda na rowerze

Służbowo

Czwartek, 15 kwietnia 2010 · dodano: 15.04.2010 | Komentarze 7

Po zimie wyprowadziłem rower umyłem nasmarowałem napompowałem koła wyregulowałem jak potrafiłem i zrobiłem rundę po parkingu Komendy,szef stwierdził
- Widzę że jest pan optymistą w sprawie pogody
- Panie Komendancie trzeba wierzyć że się poprawi......
Mam serdecznie dość padającego prawie non stop deszczu.
Kategoria Służbowo


  • DST 18.35km
  • Czas 01:07
  • VAVG 16.43km/h
  • VMAX 37.40km/h
  • Temperatura 13.9°C
  • HRmax 157 ( 78%)
  • HRavg 120 ( 60%)
  • Kalorie 820kcal
  • Sprzęt Merida Kalahari 510
  • Aktywność Jazda na rowerze

Urzędy :(

Poniedziałek, 12 kwietnia 2010 · dodano: 12.04.2010 | Komentarze 13

Jeśli chcesz sobie zepsuć w miarę dobry humor to idź do jakiegokolwiek urzędu i zechciej coś załatwić,prawie gwarantuję że wyjdziesz "ugotowany"
Otóż kilkanaście dni temu wraz z teściową poszedłem do UM załatwić duplikat tablicy rejestracyjnej.W trakcie składania dokumentów teściowa spytała czy zięć (ja) będzie mógł odebrać tablicę mimo że nie jest właścicielem ani nawet współwłaścicielem pojazdu.Bardzo miła (wtedy) urzędniczka powiedziała że nie ma najmniejszego problemu.Po uiszczeniu stosownej opłaty za duplikat zadowoleni z szybkiego załatwienia sprawy wyszliśmy z urzędu.Ja do pracy,teściowa dnia następnego do sanatorium na miesiąc.
Dziś pojechałem sobie rowerkiem do urzędu odebrać ww tablicę.Ręce u i szczęka mi opadły kiedy ta sama urzędniczka kiedy wręczyłem jej dowód rejestracyjny i kartę pojazdu oświadczyła że tablicy mi nie wyda bo nie jestem upoważniony przez teściową do jej odbioru.Tłumacząc jej że kiedy był składany wniosek nic o tym nie powiedziała odparła "pewnie państwo nie usłyszeli" Pewnie nie usłyszeliśmy ale żeby oboje naraz to dziwne.Nie wdając się w zbyteczne dyskusje opuściłem mało gościnne mury Urzędu Miejskiego w Bytomiu i pojechałem w swoją drogę.To nie koniec kłopotów albowiem najgorsze dopiero miało nadejść.
Najpierw pojechałem na Rynek gdzie na maszcie flaga opuszczona do połowy masztu i kilka osób zapalających znicze.

W drodze powrotnej przez Park Miejski na drodze rowerowej uzupełniono skradzione oznakowanie.

oraz uzupełniany jest fragment asfaltu po awarii gazu.

Nadmieniam że ten fragment uzupełniany jest już któryś raz od grudnia 2009 roku.
Będąc w Miechowicach w sklepie rowerowym kupiłem małżonce oponę bo poprzednia po rozpoczęciu przez nią sezonu po przejechaniu 2 kilometrów wybuchła.
Teraz to co najgorsze,dziś o mały włos kierowca tego autobusu o mało mnie nie zabił.

Otóż będąc około 500 metrów od domu,na rondzie kierowca autobusu tak je ściął że przejechał po moim pasie ruchu około 5 centymetrów ode mnie.Musiałem się ratować ucieczką na chodnik dodam że wolno nie jechał jak na autobus.Życie mi przeleciało przed oczami i obraz drugiej osi pojazdu pod którą zostaję wciągnięty.Kiedy pozbierałem myśli zawróciłem na rondzie i pojechałem na pętlę gdzie autobus kończy trasę.Podjechałem do kierowcy i rozpocząłem rozmowę:
- Dzień Dobry
- O co chodzi ?
- Tak pan ściął zakręt że o mało nie wciągnął mnie środkowymi kołami,może 10 centymetrów mi pan drogi zostawił.
- Ja ?
- Tak Pan inny autobus na pętlę nie wjeżdżał !!!
- Widocznie pana nie zauważyłem.
- Panie ja ważę 115 kilo trudno takiego kolosa na ulicy w kamizelce odblaskowej nie zauważyć.
- No cóż takie rzeczy się zdarzają.......oparł widocznie rozbawiony kierowca.
Drugi raz mi szczęka i ręce opadły.Nie miałem siły na kłótnię i przekomarzanie oraz dalsze tłumaczenie swoich racji.
Postanowiłem napisać skargi do KZK GOP jako przewoźnika oraz firmy "Transgór" pracodawcy kierowcy.
Ledwo żyję dawno się tak na drodze nie wystraszyłem...............
Kategoria Samotnie


SKRADZIONY Poszukiwany Felt QX60

Poniedziałek, 12 kwietnia 2010 · dodano: 12.04.2010 | Komentarze 0

Naszej koleżance z BS yoasi skradziono rower Felt QX60 jeśli możecie pomóc w poszukiwaniach tego sprzętu to i ja i yoasia będziemy zobowiązani.Do zdarzenia doszło w centrum Zabrza dnia 8 kwietnia w godzinach wieczornych z ulicy Krasińskiego.
Szczególnie apeluje do rowerzystów z ościennych miast Tarnowskich Gór,Piekar Śląskich,Chorzowa,Gliwic,Rudy Śląskiej aby przejść się po lombardach w poszukiwaniu.Wysiłek niewielki a może się odnajdzie.