Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Dynio z miasteczka Bytom (Kleinfeld). Mam przejechane 54296.81 kilometrów Jeżdżę z prędkością średnią 16.71 km/h. button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Dynio.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 30.52km
  • Czas 02:01
  • VAVG 15.13km/h
  • VMAX 34.80km/h
  • Temperatura 15.5°C
  • Sprzęt Merida Kalahari 510
  • Aktywność Jazda na rowerze

Bytom=korki !!!!

Środa, 24 marca 2010 · dodano: 24.03.2010 | Komentarze 10

Rano przy trzech stopniach na plusie pojechałem do służby,po pracy było tak ciepło że nawet przez moment nie pomyślałem aby wracać do domu.Pokręciłem się troszkę po Centrum i śmiałem z kierowców którzy w swoich drogich samochodach stali w korkach.
Odradzam Wam przyjazd samochodem do Bytomia !!!
W mieście remontowanych i modernizowanych jest wiele ulic a co za tym idzie wiele z nich zamkniętych i to na wiele miesięcy.Co się z tym wiąże nie muszę chyba tłumaczyć.Dla przykładu podam że odcinek 2132 metrów samochodem pokonywałem ostatnio w 45 minut a rowerem 7 minut !!!
democik:


  • DST 20.27km
  • Czas 01:08
  • VAVG 17.89km/h
  • VMAX 44.40km/h
  • Temperatura 7.1°C
  • HRmax 155 ( 77%)
  • HRavg 115 ( 57%)
  • Kalorie 902kcal
  • Sprzęt Merida Kalahari 510
  • Aktywność Jazda na rowerze

Spotkanie BRMK

Poniedziałek, 22 marca 2010 · dodano: 22.03.2010 | Komentarze 11

Po pracy do Romana omówić szczegóły organizowania Bytomskiej Rowerowej Masy Krytycznej na następne miesiące.Kilka kółek po mieście popołudniowym i wieczornym.Po drodze na ulicy Miechowickiej w Karbiu ślady degradacji miasta przez działalność pobliskiej Kopalni Węgla Kamiennego "Bobrek" chodnik jeszcze kilka dni temu był w całości ale wystarczyło jedno tąpnięcie aby krawężniki wyrwało z ziemi,wyrzuciło w trzech miejscach rzędy kształtek betonowych co spowodowało że chodnik skrócił się o 45 centymetrów.Ot uroki mieszkania w mieście gdzie wydobywa się węgiel.
Pomyślcie o tym jak dla Was tutaj cierpimy kiedy wrzucacie kolejną łopatkę węgla do swojego pieca ;)

Democik:
Kategoria Samotnie


Wiosnaaaaaaaaaaaa na przekór MARECKY-emu ;)

Niedziela, 21 marca 2010 · dodano: 21.03.2010 | Komentarze 2

MARECKY na swoim blogu w szaleństwie wspomina zimę która odeszła kilka minut temu.Natomiast ja miałem dziś do odrobienia zadanie domowe Cleo pod tytułem "Poszukujemy zwiastunów wiosny" Po kilku metrach spaceru nie zwiastuny ale jej objawy całkiem widoczne i odczuwalne.Tak że:
Wiosna !!!!!!!!!!!
Dowody ? proszę bardzo !

kolejny dowód wraz z "pracownikiem"

dowód ostatni i pracownik jeszcze jeden,niedziela niedzielą ale zapylać trzeba

Kategoria Rodzinnie


  • DST 47.35km
  • Teren 7.00km
  • Czas 02:26
  • VAVG 19.46km/h
  • VMAX 40.80km/h
  • Temperatura 15.8°C
  • HRmax 153 ( 76%)
  • HRavg 123 ( 61%)
  • Kalorie 1324kcal
  • Sprzęt Merida Kalahari 510
  • Aktywność Jazda na rowerze

Świerklaniec pod wiatr ;)

Sobota, 20 marca 2010 · dodano: 20.03.2010 | Komentarze 9

Po wczorajszej jeździe której było mi mało dziś popędziłem w stronę mojego jednego z ulubionych miejsc czyli Świerklańca.Ostatni raz jechałem przez Las Miechowicki po pierwsze dlatego że straszne tam ilości błota a po drugie i najważniejsze zostały rozkopane drogi w związku z budową A1.Oczywiście można taszczyć rower na plecach po usypanych zwałach ziemi,gliny,korzeni itp. ale chyba nie o to chodzi.Kiedy bokami dojechałem do Radzionkowa mój rower wyglądał jak by brał udział w jakimś rajdzie przeprawowym,podjechałem do myjni gdzie skorzystałem z samoobsługowej myjni gdzie za 4 zł. umyłem rower.Bez przygód dojechałem przez Orzech do Świerklanieckiego parku,pojechałem parę kółek dookoła stawu i podjechałem na wał obok Jeziora Świerklanieckiego (Kozłowa Góra).O wodę na śląsku martwić się nie musimy zbiornik zaopatrujący naszą aglomerację jest pełniutki po brzegi.
Wracając do domu do szewskiej pasji doprowadzał mnie wiatr.Nigdy nie zrozumiem dlaczego kiedy jadę zawszę muszę pruć pod wiatr ???
Od Radzionkowa do Bytomia kilkanaście razy łapał mnie drobny deszcz za to wiatr prawie ustał tak dla odmiany.
Potrzebowałem tej jazdy po tym trudnym tygodniu.Jest coraz cieplej więc z optymizmem patrzę w następne dni.......
Kościół w Orzechu z ładnie brzmiącymi dzwonami:

Obok kościoła piękna przydrożna kapliczka:

Wjazd do Świerklańca:

Na budynku Urzędu Gminy jej herb:

A teraz ważny komunikat !! Jeśli ktoś lubi słodycze ciasta itp to polecam cukiernie "Alaska" przy ulicy Głównej czynna od poniedziałku do niedzieli od 10 do 17.30 a w soboty od 10 do 15.Naprawdę mają pyszne wyroby a pączki i drożdżówki to poezja:

W życiu tylu kretowisk nie widziałem:

Urokliwy mostek w parku:

Kolejny urokliwy mostek tym razem z kamienia:

Uroczy Dynio ;) piszący te słowa na dwóch zdjeciach:



Urząd Stanu Cywilnego w Świerklańcu:

Widoczek:

Pałac Kawalera dowód dawnej świetności tego miejsca:

Przydrożna kapliczka przy jednej z ulic Świerklańca:

i napis na niej:

Na koniec pytanie bo słyszałem że stopka przy rowerze to wstyd obciach wiocha itd. stąd pytanie:
Czy rower powinien posiadać stopkę ?
Pytam na między innymi na kanwie tego zdjęcia:
Kategoria Samotnie


  • DST 28.08km
  • Teren 1.00km
  • Czas 02:05
  • VAVG 13.48km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • HRmax 158 ( 79%)
  • HRavg 116 ( 58%)
  • Kalorie 1786kcal
  • Sprzęt Merida Kalahari 510
  • Aktywność Jazda na rowerze

IX Bytomska Rowerowa Masa Krytyczna

Piątek, 19 marca 2010 · dodano: 19.03.2010 | Komentarze 10

Nic dodać nic ująć super impreza.46 osób zawładnęło ulicami i drogami rowerowymi Bytomia.Przy pięknej pogodzie i temperaturze rzędu 12 pojeździliśmy troszkę po mieście.Wspaniałe towarzystwo a wśród nich silna grupa pod wezwaniem BS czyli Kosma100,Goofy601,fredziomf,raptor,codeisred,cusek,daro24 oraz nowo poznani co było dla mnie miłym zaskoczeniem goście z Wrocławia czyli Mlynarz i Asica.Szkoda że impreza trwała tak krótko bo można było jeździć i gadać i znowu jeździć i gadać i tak bez końca.No cóż obowiązki rodzinne wzywały i trzeba było wracać do domku.Ale za nim rozjechaliśmy się na koniec przejazdu w którym uczestniczył Piotr Koj Prezydent m.Bytomia miła uroczystość czyli oficjalne zaprezentowanie Romana Badury vel ROWER-ka jako Pełnomocnika prezydenta do spraw Dróg Rowerowych.Mieć tylko należy nadzieję że teraz o wiele łatwiej będzie nam przebić się w urzędach z naszymi sprawami.Dziękuję Wam wszystkim którzy byliście z nami za wspaniałą imprezę którą długo będę mile wspominał.
Na koniec prośba do osób które robiły zdjęcia o podzielenie się nimi z nami do wspólnego albumu Masy.Proszę je wysyłać na adres:masakrytyczna@rowery.bytom.pl Dzięki :)

  • DST 19.29km
  • Czas 01:08
  • VAVG 17.02km/h
  • VMAX 40.40km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Kalorie 1178kcal
  • Sprzęt Merida Kalahari 510
  • Aktywność Jazda na rowerze

Bytom

Czwartek, 18 marca 2010 · dodano: 18.03.2010 | Komentarze 2

Najpierw o 6 rano przy temperaturze 3,5 stopnia do służby.Po 15 pojechałem pozałatwiać parę spraw na mieście.Jadąc drogą rowerową przez Park Miejski zauważyłem że po awarii gazu jaka miała tam miejsce w grudniu zapadł się wcześniej położony nowy asfalt.Podjechałem do gazowni gdzie pogadałem z miłym dyspozytorem.W poniedziałek firma która usuwała awarię ponownie ułoży asfalt ale już równo !!!
Wystarczyło że zrobiło się ciepło a na miasto wylegli spacerowicze rowerzyści widziałem ich chyba z 10 a na ławkach w Parku widziałem kilka objętych par :)
Już jutro Bytomska Rowerowa Masa Krytyczna !!!
Democik na dziś:


  • DST 0.52km
  • Czas 00:02
  • VAVG 15.60km/h
  • VMAX 35.60km/h
  • Temperatura -1.0°C
  • Sprzęt Merida Kalahari 510
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nowy licznik :) i śnieżyca :(

Poniedziałek, 15 marca 2010 · dodano: 15.03.2010 | Komentarze 15

No i się stało,mój dotychczasowy licznik Tronic kupiony kilka lat temu w Lidl-u dokonał swego żywota,nie pomogła wymiana baterii w komputerku i nadajniku-niestety.Byłem z niego bardzo zadowolony,pokazywał wiele przydatnych funkcji w tym dla mnie najważniejsze licznik kalorii i temperaturę.No ale cóż nic nie jest wieczne.Niech mu szuflada wygodną będzie Chcąc nie chcąc wysupłałem z zakamarków ostatnie pieniążki na "czarną godzinę" która właśnie nadeszła i pojechałem do sklepu.Mój wybór padł na Giant Axact 11 niestety można go zobaczyć w internecie na stronach amerykańskiego dystrybutora sprzętu bo nasz mimo że towar jest w sklepach od jakiegoś czasu nie zdążył uaktualnić swojej strony.
Nie byłbym sobą gdybym nie wypróbował nowego sprzętu,spojrzałem za okno świeci piękne słońce wychodzę z domu świeci piękne słońce,ubrany tylko w dżinsy i kurtkę ujechałem może 200 metrów i.......rozpętała się taka śnieżyca że ledwo widziałem drogę i swój dom.Kiedy byłem pod domem wyglądałem jak bałwan czym wywołałem uśmiech miłej sąsiadki.
Na koniec miła informacja dotycząca budowy dróg rowerowych w Bytomiu gdyż ROWEREK został Pełnomocnikiem Prezydenta Miasta Bytomia d/s budowy dróg rowerowych Należy mieć nadzieje że sprawy ruszą z miejsca.

PS.
Został wywołany temat Ferrari to proszę democik w temacie:
Kategoria Samotnie


  • DST 26.47km
  • Czas 01:15
  • VAVG 21.18km/h
  • VMAX 39.80km/h
  • Temperatura -1.4°C
  • HRmax 151 ( 75%)
  • HRavg 118 ( 59%)
  • Kalorie 651kcal
  • Sprzęt Merida Kalahari 510
  • Aktywność Jazda na rowerze

Szybki Serwis Szybki Wyjazd

Piątek, 12 marca 2010 · dodano: 12.03.2010 | Komentarze 12

To nie tak miało być :( Miałem rano pojechać rowerem do serwisu na wymianę hamulców.Ale że do szewca nie niesie się ubłoconych butów tak samo do serwisu nie zawozi się brudnego roweru,czyli po wczorajszym opadzie śniegu tak na moje oko 3 centymetry.Chcąc nie chcąc zawiozłem rower na dachu swojego dwudziestoletniego Golfa gdzie został poddany naprawie.Wróciliśmy do domciu i ciągle korciło mnie aby sprawdzić drogę hamowania.Około 17 patrząc za okno doszedłem do wniosku że na tyle śnieg stopniał że bez większej szkody dla czystości roweru można pojeździć a szczególnie przetestować nowe hamulce.
No i pojechałem,no lekko nie było.Po przejechaniu może dwustu metrów musiałem przyhamować,zwykle przedniego hamulca używałem do zwalniania i nacisnąłem go z taką samą siłą jak przed wymianą.Stanąłem prawie dęba na przednim kole i resztę możecie sobie wyobrazić,szaleńcza próba powrotu do prawidłowej pozycji czyli na dwa koła.Koniec końców zeskoczyłem z roweru o lądowanie telemarkiem którego nie powstydził by się sam mistrz Adam ;)
No koniec demot oczywiście rowerowy z cyklu pomysłowość ludzka nie zna granic:
Kategoria Samotnie


  • DST 20.66km
  • Teren 19.66km
  • Czas 01:45
  • VAVG 11.81km/h
  • VMAX 39.00km/h
  • Temperatura 1.0°C
  • HRmax 157 ( 78%)
  • HRavg 116 ( 58%)
  • Kalorie 1188kcal
  • Sprzęt Merida Kalahari 510
  • Aktywność Jazda na rowerze

Las Miechowicki Rezerwat "Segiet" Dolomity Sportowa Dolina kolejny raz :)

Niedziela, 7 marca 2010 · dodano: 07.03.2010 | Komentarze 10

Pogoda piękna więc nie ma co siedzieć trzeba z domu wyjść łyknąć powietrza przed nowym tygodniem.Typowo rekraacyjnie z aparatem.Więc mało słów kilka zdjęć:
Las Miechowicki
Taki stosik drewna pewnie każdy właściciel domku jednorodzinnego chciałby mieć:)

Postęp prac przy budowie A1 mało widoczny ale co dziennie coś tam przybywa




Restauracja "Pod Dębem" dawniej "Wójcik" lokal powstał w 1920 roku słynął z dań kuchni śląskiej a przede wszystkim z żurku na który zjeżdżali się nie tylko mieszkańcy naszego regionu.Kiedyś zjeść tam posiłek to było "coś" a miejsca rezerwowało się z dużym wyprzedzeniem a sam posiłek stawał się wydarzeniem długo potem wspominanym.Dziś kiedy dawni właściciele nie żyją a nowi są nastawieni na maksymalny zysk lokal stracił urok.
Stary budynek restauracji "Pod Dębem"

Nowy właściciel dobudował takie paskudztwo i żyje z wesel :(

Kilka znaków dla rowerzystów na BTR






Rezerwat Segiet
Przy wjeździe stoi taka tablica:

zaraz obok tak dla reklamy kosz na śmieci widać że był łikend ;)

Cały teren rezerwatu opisany tablicami

Oczywiście jakiemuś debilowi przeszkadzało że jest ładnie :(

Ta góreczka stanowiła nie lada wyzwanie pełno błota koła się ślizgały,ciężko było wjechać ale widok rekompensował trud i brud jakim oblepił rower i moje nogi:

Z góry rozpościerał się piękny widok Tarnowskich Gór:

A to ja ;)

potok "Segiet"

Mój rower przy paśniku ;)

Tarnowskie Góry (Bobrowniki)
Piękne osiedla powstają na obrzeżach naszych miast

Po drugiej stronie osiedla jeszcze stara wieś i prawdziwa furmanka

Sucha Góra
Spalona restauracja:

Mój cień :)

Takie dachówki zdobią Wawel:
A pochodzą z Fabryki Ceramiki Budowlanej "Jopek"

Powrót do domu obiad,lekcje z dziećmi,czyszczenie roweru i rozmowa którą przeprowadziłem z moją młodszą córką Mają lat prawie 5:
-Maju dlaczego Twój rowerek jest brudny
-Tatoooooo jak się jeździ to się rower brudzi a jak stoi to się rower kurzy !!!
Po tej konwersacji nic już więcej nie powiedziałem żeby nie kusić losu ;)
dziś spotkałem po drodze 3 rowerzystów
No koniec democik jeszcze zimowy:
Kategoria Samotnie


  • DST 23.64km
  • Czas 01:26
  • VAVG 16.49km/h
  • VMAX 49.00km/h
  • Temperatura -3.2°C
  • HRmax 137 ( 68%)
  • HRavg 109 ( 54%)
  • Kalorie 669kcal
  • Sprzęt Merida Kalahari 510
  • Aktywność Jazda na rowerze

XII Gliwicka Masa Krytyczna

Piątek, 5 marca 2010 · dodano: 05.03.2010 | Komentarze 10

Było zimno nawet bardzo najgorszy ten wiatr,było śmiesznie szczególnie z tyło gdzie jechałem w towarzystwie uroczej Ewy i zajefajnegogo gościa Tori-ego moderatora forum GMK.Szczególnie śmiesznie było w okolicy mostu kolejowego gdzie kierowca Ikarusa użył klaksonu a właściwie takiej popierdułki bo dźwięku za bardzo to nie wydało ale śmiechu było co nie miara.Śmiał się nawet kierowca,uświadomił sobie chyba komizm całej tej sytuacji albo mu "titek" zamarzł ;) Było szybko nawet bardzo szybko i w pewnej chwili pomyślałem sobie że jestem na "czasówce" a nie na Masie.
W drodze powrotnej śnieg i wiatr śnieg i wiatr śnieg i wiatr "tak dookoła Wojtek" zjawiska atmosferyczne oczywiście prosto w pysk czyli twarz.
Po powrocie do domu same "dobre" wiadomości zepsuła się zmywarka (po gwarancji) i pralka na szczęście na gwarancji.
Ogólnie super dzień.Było nas 21 osób.
Foto z dzisiejszego dnia: Zdjęcia z Gliwickiej Masy Krytycznej
Kategoria Masa Krytyczna