Info
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2023, Sierpień14 - 2
- 2023, Lipiec24 - 0
- 2023, Czerwiec26 - 7
- 2023, Maj27 - 2
- 2023, Kwiecień22 - 5
- 2023, Marzec10 - 2
- 2023, Luty1 - 1
- 2023, Styczeń9 - 4
- 2022, Grudzień3 - 0
- 2022, Listopad5 - 1
- 2022, Październik18 - 0
- 2022, Wrzesień24 - 1
- 2022, Sierpień13 - 0
- 2022, Lipiec9 - 0
- 2022, Czerwiec22 - 0
- 2022, Maj16 - 2
- 2022, Kwiecień10 - 3
- 2022, Marzec11 - 5
- 2022, Luty6 - 6
- 2021, Październik4 - 0
- 2021, Wrzesień16 - 0
- 2021, Sierpień14 - 0
- 2021, Lipiec9 - 1
- 2021, Czerwiec11 - 0
- 2021, Maj11 - 3
- 2021, Kwiecień3 - 2
- 2021, Marzec1 - 0
- 2021, Luty1 - 0
- 2020, Grudzień1 - 0
- 2020, Październik1 - 0
- 2020, Wrzesień6 - 0
- 2020, Sierpień12 - 1
- 2020, Lipiec14 - 0
- 2020, Czerwiec8 - 4
- 2020, Maj6 - 3
- 2020, Kwiecień16 - 29
- 2020, Marzec6 - 8
- 2020, Luty1 - 1
- 2020, Styczeń2 - 2
- 2019, Listopad2 - 0
- 2019, Październik2 - 3
- 2019, Wrzesień7 - 0
- 2019, Sierpień17 - 2
- 2019, Lipiec13 - 0
- 2019, Czerwiec26 - 2
- 2019, Maj3 - 2
- 2019, Kwiecień5 - 5
- 2019, Marzec7 - 11
- 2019, Luty3 - 0
- 2018, Listopad3 - 0
- 2018, Październik5 - 0
- 2018, Wrzesień16 - 7
- 2018, Sierpień12 - 4
- 2018, Lipiec9 - 0
- 2018, Czerwiec14 - 0
- 2018, Maj12 - 7
- 2018, Kwiecień15 - 26
- 2018, Marzec5 - 12
- 2018, Luty3 - 3
- 2018, Styczeń1 - 2
- 2017, Grudzień1 - 0
- 2017, Listopad5 - 0
- 2017, Październik5 - 0
- 2017, Wrzesień11 - 0
- 2017, Sierpień15 - 5
- 2017, Lipiec8 - 3
- 2017, Czerwiec14 - 4
- 2017, Maj12 - 9
- 2017, Kwiecień11 - 14
- 2017, Marzec4 - 2
- 2017, Luty3 - 1
- 2017, Styczeń1 - 1
- 2016, Grudzień1 - 0
- 2016, Listopad3 - 0
- 2016, Październik5 - 6
- 2016, Wrzesień6 - 4
- 2016, Sierpień14 - 4
- 2016, Lipiec13 - 2
- 2016, Czerwiec12 - 10
- 2016, Maj10 - 6
- 2016, Kwiecień12 - 9
- 2016, Marzec7 - 4
- 2016, Luty2 - 2
- 2016, Styczeń4 - 2
- 2015, Grudzień2 - 3
- 2015, Listopad3 - 4
- 2015, Październik5 - 9
- 2015, Wrzesień8 - 12
- 2015, Sierpień11 - 3
- 2015, Lipiec15 - 16
- 2015, Czerwiec13 - 14
- 2015, Maj9 - 7
- 2015, Kwiecień6 - 6
- 2015, Marzec2 - 0
- 2015, Luty5 - 3
- 2015, Styczeń5 - 5
- 2014, Grudzień1 - 1
- 2014, Listopad5 - 5
- 2014, Październik4 - 6
- 2014, Wrzesień11 - 9
- 2014, Sierpień10 - 10
- 2014, Lipiec17 - 24
- 2014, Czerwiec16 - 16
- 2014, Maj10 - 14
- 2014, Kwiecień17 - 30
- 2014, Marzec5 - 8
- 2014, Luty9 - 28
- 2014, Styczeń6 - 20
- 2013, Grudzień5 - 6
- 2013, Listopad5 - 12
- 2013, Październik11 - 17
- 2013, Wrzesień18 - 27
- 2013, Sierpień17 - 21
- 2013, Lipiec20 - 54
- 2013, Czerwiec2 - 11
- 2013, Maj15 - 53
- 2013, Kwiecień12 - 48
- 2013, Marzec5 - 29
- 2013, Luty4 - 14
- 2013, Styczeń7 - 18
- 2012, Listopad6 - 21
- 2012, Październik6 - 8
- 2012, Wrzesień12 - 45
- 2012, Sierpień16 - 43
- 2012, Lipiec16 - 88
- 2012, Czerwiec8 - 35
- 2012, Maj11 - 64
- 2012, Kwiecień13 - 61
- 2012, Marzec5 - 39
- 2012, Styczeń2 - 13
- 2011, Grudzień5 - 34
- 2011, Listopad9 - 59
- 2011, Październik7 - 27
- 2011, Wrzesień12 - 41
- 2011, Sierpień17 - 60
- 2011, Lipiec17 - 50
- 2011, Czerwiec14 - 101
- 2011, Maj16 - 115
- 2011, Kwiecień14 - 118
- 2011, Marzec15 - 97
- 2011, Luty7 - 47
- 2011, Styczeń9 - 37
- 2010, Grudzień4 - 29
- 2010, Listopad7 - 31
- 2010, Październik14 - 71
- 2010, Wrzesień24 - 71
- 2010, Sierpień21 - 103
- 2010, Lipiec23 - 98
- 2010, Czerwiec18 - 52
- 2010, Maj9 - 72
- 2010, Kwiecień21 - 140
- 2010, Marzec14 - 117
- 2010, Luty5 - 27
- 2010, Styczeń4 - 30
- 2009, Grudzień10 - 80
- 2009, Listopad7 - 45
- 2009, Październik2 - 13
- 2009, Wrzesień9 - 27
- 2009, Sierpień11 - 29
- 2009, Lipiec11 - 22
- 2009, Czerwiec14 - 9
- 2009, Maj12 - 6
- 2009, Kwiecień9 - 0
- 2009, Styczeń2 - 0
- 2008, Listopad1 - 0
- 2008, Październik2 - 0
- 2008, Wrzesień3 - 0
- 2008, Sierpień9 - 0
- 2008, Lipiec15 - 0
- 2008, Czerwiec20 - 0
- 2008, Maj15 - 0
- 2008, Kwiecień5 - 0
- 2008, Marzec2 - 0
- 2008, Luty1 - 0
- 2008, Styczeń1 - 0
- 2007, Wrzesień2 - 0
- 2007, Sierpień7 - 0
- 2007, Lipiec4 - 0
- 2007, Czerwiec1 - 0
- 2007, Maj4 - 2
- 2007, Kwiecień2 - 0
- 2006, Październik1 - 0
- 2006, Wrzesień1 - 0
- 2006, Sierpień1 - 0
- 2006, Lipiec6 - 0
- 2006, Czerwiec1 - 0
- 2006, Maj3 - 0
- 2006, Kwiecień5 - 0
- 2005, Październik5 - 0
- 2005, Wrzesień14 - 0
- 2005, Sierpień10 - 0
- 2005, Lipiec8 - 0
- 2005, Czerwiec6 - 0
- 2005, Maj3 - 0
- 2005, Kwiecień7 - 0
- 2005, Marzec1 - 0
- 2004, Wrzesień4 - 0
- 2004, Sierpień5 - 0
- 2004, Lipiec12 - 0
- 2004, Czerwiec8 - 0
- 2004, Maj2 - 0
- 2003, Sierpień5 - 0
- 2003, Lipiec7 - 0
- 2003, Czerwiec14 - 0
- 2003, Maj8 - 0
- DST 11.32km
- Teren 1.50km
- Czas 00:39
- VAVG 17.42km/h
- VMAX 39.30km/h
- Temperatura 22.7°C
- HRmax 154 ( 77%)
- HRavg 120 ( 60%)
- Kalorie 252kcal
- Sprzęt Merida Kalahari 510
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek
Wtorek, 24 sierpnia 2010 · dodano: 24.08.2010 | Komentarze 1
Wtorek to dzień po poniedziałku i przed środą i to tyle filozofii na ten opis.Rano przy 20 stopniach do służby towarzyszyła mi w drodze Ewelina.Coś dziwnego dzieje się w pogodzie bo temperatura spada do około 18 aby około 15 kiedy wracam do domu podskoczyć do 23*.Szybki powrót do domu (małżonka ma saunę).
Kategoria Do służby i ze służby
- DST 13.02km
- Teren 3.00km
- Czas 01:09
- VAVG 11.32km/h
- Temperatura 19.4°C
- Sprzęt Arkus 1000 M
- Aktywność Jazda na rowerze
Służbowo
Wtorek, 24 sierpnia 2010 · dodano: 24.08.2010 | Komentarze 0
Kategoria Służbowo
- DST 21.73km
- Teren 1.50km
- Czas 01:13
- VAVG 17.86km/h
- VMAX 43.60km/h
- Temperatura 27.5°C
- HRmax 148 ( 74%)
- HRavg 120 ( 60%)
- Kalorie 632kcal
- Sprzęt Merida Kalahari 510
- Aktywność Jazda na rowerze
nauka jazdy ;)
Poniedziałek, 23 sierpnia 2010 · dodano: 23.08.2010 | Komentarze 13
Po trzydziestu latach jazdy na rowerze przyszło mi kolejny raz się jej uczyć.Otóż po wielu miesiącach myślenia czytania forów opisów podpatrywaniu i wypytywaniu osób jeżdżących w tego typu wynalazkach,nareszcie zdecydowałem się na zakup zestawu SPD (buty i pedały)Mój wybór padł na sprawdzony model pedałów Shimano PD-M-520 oraz buty DMT Escape:


Po zamontowaniu bloków i przykręceniu pedałów przyszedł czas na pierwszą jazdę.Nogi strasznie mi się trzęsły nawet nie potrafiłem jej przełożyć przez rower ;) Miałem kibica Romana więc stres i trema były podwójne jak i nie potrójne.Kiedy zapiąłem prawy but przyszła pora na ruszenie i zapięcie lewej nogi.Naciskam na pedał siadam i wpinam lewą nogę.Jadę do przodu..........jadę.....jadę.....jadę !!!!!! Obracam się pokazuję Romkowi wyciągnięty kciuk do góry i śmigam do przodu,kilkaset metrów muszę się zatrzymać podjeżdżam wypinam lewą nogę i staje jest OK.Stres lekko opada.
Wrażenia ?
Jest niesamowicie trochę dziwnie i zupełnie inaczej jak w zwykłych "adidasach" czuję że mam kontrolę nad tym jaką silę używam do kręcenia.Odniosłem wrażenie że nie marnuję siły na "kiwanie" nogami na lewo prawo a cała ona jest ona przenoszona na pedały.
Przestały mnie piec stopy a było tak w poprzednich butach.Po przejechaniu 20 kilometrów nogi mnie zabolały ale zupełnie inne miejsca, cóż trzeba się przestawić.Na razie nie zaliczyłem "obowiązkowej gleby" ale może będę tym pierwszym któremu nauka pójdzie bezstresowo i egzamin zda za pierwszym podejściem.Trzymajcie kciuki ;)
Kategoria Do służby i ze służby, Samotnie
- DST 53.73km
- Teren 15.00km
- Czas 02:57
- VAVG 18.21km/h
- VMAX 61.20km/h
- Temperatura 28.3°C
- HRmax 162 ( 81%)
- HRavg 132 ( 66%)
- Kalorie 1240kcal
- Sprzęt Merida Kalahari 510
- Aktywność Jazda na rowerze
Górnośląskie Koleje Wąskotorowe
Niedziela, 22 sierpnia 2010 · dodano: 22.08.2010 | Komentarze 4
Trochę rano spóźniony spało sie do 10.30 wyjeżdżam o 12 z domu.Kierunek Chechło lekko okrężną drogą.Mam dwie i pół godziny do odjazdu kolejki do Bytomia.Chciałem się przejechać odnowionymi wagonami GKW.Spóźniony wyjeżdżam o 12.15 redukuje plany i jadę krótszą trasą przez Radzionków.Kiedy wyjeżdżam z lasu zatrzymuję się na peronie Górnośląskich Kolei Wąskotorowych Dąbrowa Miejska Wąsk.Patrzę na rozkład i za minutę ma jechać pociąg którym mam wracać.Po chwili słyszę syrenę i nadjeżdża skład ale w kierunku Bytomia.Wysiada kilka osób i kierownik pociągu-bardzo miły gość z którym będę 3 razy w ciągu dnia jeszcze rozmawiał.Zagaduję i dowiaduję się że była awaria jednej z lokomotyw i trzeba ja było ściągać z Bytomia-Karbia.Niemniej pociąg o 14.30 którym mam wracać odjedzie z Miasteczka Śląskiego czasowo zgodnie z rozkładem.Żegnam pociąg miłego kierownika i jadę w kierunku Radzionkowa.Jedzie się super na ulicach pusto to w końcu niedziela i wakacje co prawda ich koniec ale jeszcze są.Przejeżdżam Radzionków wjeżdżam do Piekar Śląskich i kieruję przez Park Leśny do Świerklańca.W parku takie oto tablice strasząco-informujące,jest ich tutaj od groma:
Jadąc leśnymi cichymi drogami dojeżdżam to stawu w parku,cichutko tutaj jak makiem zasiał słychać tylko wiatr:

Jadąc przez Park w Świerklańcu widzę wielkie namioty a w nich suto zastawione wszelkiego rodzaju jadłem i napitkami stoły.Firma "Provident" zorganizowała dla swoich pracowników piknik.Nie zatrzymuje się tylko jadę dalej.Dojeżdżam do drogi 78 i gubie się,jeździłem tutaj dziesiątki razy a teraz nie wiem w którą stronę skręcić.Jadę w lewo i zawracam jadę w prawo i znowu zawracam podobnie jak dwie dziewczyny z plecakami.Chwilę jadę za nimi i znowu zawracam.Kompletnie straciłem orientację w terenie.Kolejna nawrotka i po około 300 metrach rozpoznaje znajomy wjazd do lasu nr.20.Wyciągam lewą rękę oglądam się przez lewe ramie zjeżdżam do osi jezdni i słyszę klakson kierowcy który jest za mną.........200 metrów.Powiedziałem a właściwie wykrzyczałem co o tym myślę i pognałem lasem nad zalew do Chechła.
Na miejscu były moje kobiety i słodko leniuchowały.Usiadłem żeby odpocząć ale pokusa była silniejsza.Rozebrałem się i chlup do wody.Dziwne ale jak na tak ciepłe lato woda wyjątkowo chłodna.Popływałem trochę i na słoneczko wygrzać się trochę.Dziewczyny uznały że skoro taka fajna pogoda to wrócimy ostatnim kursem kolejki tym o 17.30.Coś czułem przez skórę że coś się jeszcze wydarzy.Kolejny telefon do miłego kierownika pociągu i słyszę że na razie wszystko jest w porządku z pociągiem.Około 16 zostawiam dziewczyny i kieruje się lasem w kierunku Miasteczka Śląskiego,na jego skraju trafiam na słupek być może przebiegała tutaj kiedyś jakaś granica,pewności nie mam zdjęcie robię.

jadę dalej i odbijam ścieżką na prawo i dojeżdżam do małego stawiku "Zandka" znowu cisza i tylko szum wiatru:

Wjeżdżam do Miasteczka Sląskiego i objeżdżam je,nie jest duże mimo że terytorialnie rozległe (kiedyś dzielnica Tarnowskich Gór) ale ma to co lubię niską zabudowę wąskie urokliwe uliczki i mało ludzi.
Dojeżdżam do drewnianego kościołka wyciągam aparat i staję się obiektem zainteresowania patrolu Policji.Panowie o nic nie pytają ale bardzo się przyglądają temu co robię.Może to z nudów,w końcu niewiele się tutaj dzieje.
Drewniany kościółek pod wezwaniem Wniebowstąpienia Najświętszej Maryi Panny jest piękny obchodzę go kilka razy:


Obok znajduje się większy murowany kościół:

Jeżdżę po miasteczku przyglądając się poszczególnym domom,każdy jest pięknie utrzymany.Widać tutaj dobrych gospodarzy.Zbliża się godzina 17.10 czyli przyjazdu kolejki z Bytomia więc jadę na stację.
Stawiam rower przy trzech innych i czekam na pociąg i dziewczyny które mają przyjechać do mnie.

O godzinie 17.30 pociągu nie widać,dzwonię kolejny raz do miłego kierownika pociągu i słyszę że pociąg przyjedzie najwcześniej za godzinę bo znowu awaria,no cóż takie rzeczy (awarie) się zdążają.Dzwonię do mojej Izy z tą informacją.No cóż musimy czekać bo ze zmęczonymi zabawą dziećmi i bagażami do Bytomia nie zajdzie ;) w końcu jest słońce ciepło można poczekać.Ja dostaję bojowe zadanie kupna i przywiezienia picia bo się skończyło.Pamiętam że jeżdżąc mijałem PoloMarket jadę tam zakupy i śmig na stację,zostawiam butelkę przekazuje informację stojącym tam ludziom nikt się nie złości każdy rozumie ale martwią się czy pociąg przyjedzie.Ja mam informację od miłego kierownika że przyjedzie na "bank" Wracam do Miasteczka Śląskiego na początek trasy.Około 18.30 pociąg się zjawia i moje dziewczyny też.Mnie nie interesuję czy wsiądę ale jak wyglądają odnowione wagony.Wyglądają pięknie: ) a niech zobrazują to miny pasażerek pociągu :):):)

Wagony REWELACJA !!!



Mnie rozbawiło do łez zresztą nie tylko mnie to co zobaczyłem na boku wagonu,a tak swoją drogą wąskotorówką nad morze.Jeśli taka będzie to JADĘ !!!!

Odnowienia wymaga wagon do przewozu rowerów i wózków ale poczekamy bo na pewno się doczekamy :)

Na koniec zdjęcie szyny kolejowej ;)
- DST 27.81km
- Teren 3.00km
- Czas 01:36
- VAVG 17.38km/h
- VMAX 40.90km/h
- Temperatura 26.4°C
- HRmax 157 ( 78%)
- HRavg 116 ( 58%)
- Kalorie 902kcal
- Sprzęt Merida Kalahari 510
- Aktywność Jazda na rowerze
tak sobie
Sobota, 21 sierpnia 2010 · dodano: 21.08.2010 | Komentarze 1
Ostatnimi czasami monotonia na trasie praca-dom-praca i tak "dookoła wojtek" Po porannej jeździe do służby co prawda w słońcu ale nie dość że chłodzie szczególnie w pobliżu stawów to jeszcze we mgle dość gęstej że włączyłem lampki !Po pracy pojechałem najpierw na kilka chwil do moich dziewczyn które były na basenie.Przez Centrum do Łagiewnik i Żabich Dołów.Zahaczyłem delikatnie o Piekary Sląskie ale naprawdę musnąłem je przednim kołem ;)Znów Bytom i powolny powrót do domu przez Rozbark i kolejny raz Centrum.Na placu Kościuszki przez chwilę podziwiam budowę Agory i powracającą z Piekar Sląskich pielgrzymkę.Kiedy tak tam chłonę te widoki podjeżdża Magik87 i powrót do domu już wspólny.Jeszcze jedna wizyta na basenie i w kierunku Miechowic.Jeszcze w Karbiu jemy lody w promocyjnej cenie 2 zł w McDonalds.Już bez przystanków wracamy do domków,przynajmniej ja ;)
- DST 37.20km
- Czas 02:47
- VAVG 13.37km/h
- VMAX 43.30km/h
- Temperatura 22.9°C
- HRmax 177 ( 88%)
- HRavg 116 ( 58%)
- Kalorie 1254kcal
- Sprzęt Merida Kalahari 510
- Aktywność Jazda na rowerze
XIV Bytomska Rowerowa Masa Krytyczna
Piątek, 20 sierpnia 2010 · dodano: 20.08.2010 | Komentarze 6
Już o 16 byłem u Romana rozmawialiśmy o dzisiejszej imprezie ustalaliśmy ostatnie sprawy.Około 17 zaczęli pojawiać się pierwsi goście.Zjawiła się Natalia która robi nam te wspaniałe plakaty tyle że dziś robiła zdjęcia.Pojawili się znani i nie znani oraz ci co byli pierwszy raz.Jak zwykle nie zawiodła ekipa Gliwickiej Masy Krytycznej oraz od dawna niewidziana ekipa Katowickiej Masy Krytycznej.Nie mogę nie wymienić mocnej ekipy BS.Byli wśród nas:ROWEREK no bo w końcu organizator ;)
Darth w końcu oddałem gwizdek uffff :))
Cleo córka Dynia.
Isabel moja małżonka.
Raptor oj dawno się nie widzieliśmy oj dawno....
daro24 ojciec dyrektor GMK :)
mycha89 jedna z moich ulubionych rowerzystek.
pablow oj minęło troszkę od naszych ostatnich jazd.....
Roadrunner1984 zamienił rower na ojcostwo ;)
Saves mam nadzieję że kolejna "gumka' nie pękła !!
irychu jak go zobaczyłem myślałem że będę musiał reanimować,taki był zmachany.
pogodynek jak zwykle uśmiechnięty :))
Po rundzie honorowej po Rynku i przeliczeniu uczestników wyszło nam 140 osób.Zabezpieczały nas 2 radiowozy super sympatycznych policjantów i jeden super strażników.Standardowa karetka Pogotowia Ratunkowego też była.
Sam przejazd był miły spokojny i przyjemny,dodatkowo po pustym mieście (wakacje) jeździ się inaczej,choć szkoda że nie widziało naszej akcji więcej kierowców.Tym razem pogoda nas oszczędziła.Nie zmokliśmy nie zawiało nas.W trakcie przejazdu "dobijały" do nas kolejne osoby tak że ostateczny bilans naszej Masy to 150 osób.Jak na wakacje to zacny wynik.w trakcie przejazdu jeden z patroli policyjnych zatrzymał pianego rowerzystę na szczęście nie był on uczestnikiem naszej imprezy.
Po powrocie na Rynek kolejna runda wokół placu ku uciesze klientów kawiarenek.Pomału się żegnamy i rozjeżdżamy każdy w swoją stronę.Dumnie przyznam że wyjechałem z placu ostatni !!!
Na koniec mój powód do dumy.....we wtorek kupuję SPD-eki.Oj będzie się działo ;)
Kategoria Masa Krytyczna, Rodzinnie, Samotnie, Z Martyną, Z przyjaciółmi,choć z jednym ;)
- DST 20.39km
- Czas 01:06
- VAVG 18.54km/h
- VMAX 41.90km/h
- Temperatura 20.9°C
- HRmax 163 ( 81%)
- HRavg 120 ( 60%)
- Kalorie 595kcal
- Sprzęt Merida Kalahari 510
- Aktywność Jazda na rowerze
Krzyż ?
Czwartek, 19 sierpnia 2010 · dodano: 20.08.2010 | Komentarze 10
Uważałem uważam i tak pozostanie że miejsce krzyża jest w kościele albo w przydrożnej kapliczce.Dlatego zaskoczyło mnie to że na naszym Rynku został ułożony on z kwiatów.Nie było przy nim scen rodem z Warszawy ale i tak starły się przy nim grupy jego zwolenników i przeciwników.

Tak poza tym to nic nadzwyczajnego na 14 do służby o 22 wyjechałem do kompletnie pustego miasta na Rynek i wokół Centrum.Dziwnie się jeździ w tak opustoszałym mieście.Czym prędzej wróciłem do domu w temperaturze 13*C.
Dziękuję kierowcy samochodu Volkswagen Passat SY79981 za kulturalne zachowanie na drodze.
Kategoria Do służby i ze służby, Samotnie
- DST 11.56km
- Teren 0.80km
- Czas 00:37
- VAVG 18.75km/h
- VMAX 39.70km/h
- Temperatura 19.8°C
- HRmax 154 ( 77%)
- HRavg 118 ( 59%)
- Kalorie 309kcal
- Sprzęt Merida Kalahari 510
- Aktywność Jazda na rowerze
zwykły dzień z deszczowym finałem i snem :)
Wtorek, 17 sierpnia 2010 · dodano: 17.08.2010 | Komentarze 1
Rano do służby,jak wyszedłem z domu powietrze świerze żeśkie takie jakbym był nad morzem,po 15 powrót "na czczo" do domu na obiad.Ledwo dojechałem takie miałem ssanie w żołądku,tragedia.Wsunąłem dwa talerze makaronu z sosem.Już chce wychodzić z domu a tu kolejna porcja deszczu i silnego wiatru,zastałem w domu i przeleżałem w błogim śnie do 20 ;) Kategoria Do służby i ze służby
- DST 11.67km
- Teren 1.50km
- Czas 00:36
- VAVG 19.45km/h
- VMAX 42.70km/h
- Temperatura 19.1°C
- HRmax 169 ( 84%)
- HRavg 138 ( 69%)
- Kalorie 530kcal
- Sprzęt Merida Kalahari 510
- Aktywność Jazda na rowerze
do służby z Eweliną :)
Poniedziałek, 16 sierpnia 2010 · dodano: 16.08.2010 | Komentarze 3
No to po urlopie :( dziś zegarek o 5.30 wyrwał mnie z głębokiego snu.Słodkie lenistwo dobiegło końca ale cóż trzeba służyć miastu i jego mieszkańcom.o godzinie 6.05 dostaje sma-a o treści "6:15 pod Twoją klatką :) rowerek" ta wiadomość powoduję że zimny pot zlewa mi plecy a ręce drżą i nie potrafią napisać odpowiedzi ;) Sms przychodzi od Eweliny koleżanki z pracy z którą ni jak nie dało się ostatnimi czasy omówić na wspólną choćby krótką przejażdżkę.Wychodzę z domu spóźniony 3 minuty z myślą że to ja będę jeszcze czekał.Otóż to na mnie oczekiwano :P Do pracy jadąc nic się specjalnego nie wydarzyło.Wydarzyło się za to po 15.Jeszcze nie wyjechaliśmy z pracy a już było słychać z dala grzmoty.kiedy wyszliśmy kropiło i to solidnie.Namówiłem jeszcze na bliski wyjazd do agencji ubezpieczeniowej niestety zamkniętej i kiedy wracaliśmy rozlało się i to konkretnie.W Karbiu ulewa w naszych Miechowicach pada mniej ale to żadna różnica kiedy i tak jesteśmy przemoczeni.Jeszcze odprowadzam Ewelinę prawie pod dom i zmoczony wracam do domu. Kategoria Do służby i ze służby
- DST 32.18km
- Teren 1.50km
- Czas 01:47
- VAVG 18.04km/h
- VMAX 44.00km/h
- Temperatura 22.0°C
- HRmax 161 ( 80%)
- HRavg 128 ( 64%)
- Kalorie 1104kcal
- Sprzęt Merida Kalahari 510
- Aktywność Jazda na rowerze
Jest OK :)
Sobota, 14 sierpnia 2010 · dodano: 14.08.2010 | Komentarze 0
Po ośmiodniowej przerwie w jeździe (wakacje) myślałem że nie ruszę pedałami,ale po wyjechaniu spod bloku jechało mi się super.Spowodowane było to pewnie tęsknotą za rowerem.W trakcie pobytu w Wysowej Zdrój z tęsknotą patrzyłem na rowerzystów a tych w tamtym rejonie były setki.Nie przesadę z tą ilością bo w dwóch sklepach spożywczych bywały momenty że nie można było się dopchać do kasy tylu ich uzupełniało zapasy na dalszą drogę.Niemniej myślą jaka gnała mnie dziś do domu był ROWER !!!! Tylko przyjechałem powyciągałem z samochodu torby wymigałem się od wizyty u teściowej przebrałem i wyjechałem.Bez konkretnego celu byle jechać i kręcić korbami :):):) W Centrum miasta nic się nie zmieniło,droga rowerowa przy Łagiewnickiej jak była guzik warta to jest dalej itp.itd. Patrząc na to partactwo przypomniał mi się tekst niezapomnianego Romana Wilhelmiego:
I jak my teraz wyglądamy ? jak gówno w lesie i ja sie na to nie zgadzam.....
Kategoria Nie wiadomo gdzie i po co ?, Samotnie


