Info
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2023, Sierpień14 - 2
- 2023, Lipiec24 - 0
- 2023, Czerwiec26 - 7
- 2023, Maj27 - 2
- 2023, Kwiecień22 - 5
- 2023, Marzec10 - 2
- 2023, Luty1 - 1
- 2023, Styczeń9 - 4
- 2022, Grudzień3 - 0
- 2022, Listopad5 - 1
- 2022, Październik18 - 0
- 2022, Wrzesień24 - 1
- 2022, Sierpień13 - 0
- 2022, Lipiec9 - 0
- 2022, Czerwiec22 - 0
- 2022, Maj16 - 2
- 2022, Kwiecień10 - 3
- 2022, Marzec11 - 5
- 2022, Luty6 - 6
- 2021, Październik4 - 0
- 2021, Wrzesień16 - 0
- 2021, Sierpień14 - 0
- 2021, Lipiec9 - 1
- 2021, Czerwiec11 - 0
- 2021, Maj11 - 3
- 2021, Kwiecień3 - 2
- 2021, Marzec1 - 0
- 2021, Luty1 - 0
- 2020, Grudzień1 - 0
- 2020, Październik1 - 0
- 2020, Wrzesień6 - 0
- 2020, Sierpień12 - 1
- 2020, Lipiec14 - 0
- 2020, Czerwiec8 - 4
- 2020, Maj6 - 3
- 2020, Kwiecień16 - 29
- 2020, Marzec6 - 8
- 2020, Luty1 - 1
- 2020, Styczeń2 - 2
- 2019, Listopad2 - 0
- 2019, Październik2 - 3
- 2019, Wrzesień7 - 0
- 2019, Sierpień17 - 2
- 2019, Lipiec13 - 0
- 2019, Czerwiec26 - 2
- 2019, Maj3 - 2
- 2019, Kwiecień5 - 5
- 2019, Marzec7 - 11
- 2019, Luty3 - 0
- 2018, Listopad3 - 0
- 2018, Październik5 - 0
- 2018, Wrzesień16 - 7
- 2018, Sierpień12 - 4
- 2018, Lipiec9 - 0
- 2018, Czerwiec14 - 0
- 2018, Maj12 - 7
- 2018, Kwiecień15 - 26
- 2018, Marzec5 - 12
- 2018, Luty3 - 3
- 2018, Styczeń1 - 2
- 2017, Grudzień1 - 0
- 2017, Listopad5 - 0
- 2017, Październik5 - 0
- 2017, Wrzesień11 - 0
- 2017, Sierpień15 - 5
- 2017, Lipiec8 - 3
- 2017, Czerwiec14 - 4
- 2017, Maj12 - 9
- 2017, Kwiecień11 - 14
- 2017, Marzec4 - 2
- 2017, Luty3 - 1
- 2017, Styczeń1 - 1
- 2016, Grudzień1 - 0
- 2016, Listopad3 - 0
- 2016, Październik5 - 6
- 2016, Wrzesień6 - 4
- 2016, Sierpień14 - 4
- 2016, Lipiec13 - 2
- 2016, Czerwiec12 - 10
- 2016, Maj10 - 6
- 2016, Kwiecień12 - 9
- 2016, Marzec7 - 4
- 2016, Luty2 - 2
- 2016, Styczeń4 - 2
- 2015, Grudzień2 - 3
- 2015, Listopad3 - 4
- 2015, Październik5 - 9
- 2015, Wrzesień8 - 12
- 2015, Sierpień11 - 3
- 2015, Lipiec15 - 16
- 2015, Czerwiec13 - 14
- 2015, Maj9 - 7
- 2015, Kwiecień6 - 6
- 2015, Marzec2 - 0
- 2015, Luty5 - 3
- 2015, Styczeń5 - 5
- 2014, Grudzień1 - 1
- 2014, Listopad5 - 5
- 2014, Październik4 - 6
- 2014, Wrzesień11 - 9
- 2014, Sierpień10 - 10
- 2014, Lipiec17 - 24
- 2014, Czerwiec16 - 16
- 2014, Maj10 - 14
- 2014, Kwiecień17 - 30
- 2014, Marzec5 - 8
- 2014, Luty9 - 28
- 2014, Styczeń6 - 20
- 2013, Grudzień5 - 6
- 2013, Listopad5 - 12
- 2013, Październik11 - 17
- 2013, Wrzesień18 - 27
- 2013, Sierpień17 - 21
- 2013, Lipiec20 - 54
- 2013, Czerwiec2 - 11
- 2013, Maj15 - 53
- 2013, Kwiecień12 - 48
- 2013, Marzec5 - 29
- 2013, Luty4 - 14
- 2013, Styczeń7 - 18
- 2012, Listopad6 - 21
- 2012, Październik6 - 8
- 2012, Wrzesień12 - 45
- 2012, Sierpień16 - 43
- 2012, Lipiec16 - 88
- 2012, Czerwiec8 - 35
- 2012, Maj11 - 64
- 2012, Kwiecień13 - 61
- 2012, Marzec5 - 39
- 2012, Styczeń2 - 13
- 2011, Grudzień5 - 34
- 2011, Listopad9 - 59
- 2011, Październik7 - 27
- 2011, Wrzesień12 - 41
- 2011, Sierpień17 - 60
- 2011, Lipiec17 - 50
- 2011, Czerwiec14 - 101
- 2011, Maj16 - 115
- 2011, Kwiecień14 - 118
- 2011, Marzec15 - 97
- 2011, Luty7 - 47
- 2011, Styczeń9 - 37
- 2010, Grudzień4 - 29
- 2010, Listopad7 - 31
- 2010, Październik14 - 71
- 2010, Wrzesień24 - 71
- 2010, Sierpień21 - 103
- 2010, Lipiec23 - 98
- 2010, Czerwiec18 - 52
- 2010, Maj9 - 72
- 2010, Kwiecień21 - 140
- 2010, Marzec14 - 117
- 2010, Luty5 - 27
- 2010, Styczeń4 - 30
- 2009, Grudzień10 - 80
- 2009, Listopad7 - 45
- 2009, Październik2 - 13
- 2009, Wrzesień9 - 27
- 2009, Sierpień11 - 29
- 2009, Lipiec11 - 22
- 2009, Czerwiec14 - 9
- 2009, Maj12 - 6
- 2009, Kwiecień9 - 0
- 2009, Styczeń2 - 0
- 2008, Listopad1 - 0
- 2008, Październik2 - 0
- 2008, Wrzesień3 - 0
- 2008, Sierpień9 - 0
- 2008, Lipiec15 - 0
- 2008, Czerwiec20 - 0
- 2008, Maj15 - 0
- 2008, Kwiecień5 - 0
- 2008, Marzec2 - 0
- 2008, Luty1 - 0
- 2008, Styczeń1 - 0
- 2007, Wrzesień2 - 0
- 2007, Sierpień7 - 0
- 2007, Lipiec4 - 0
- 2007, Czerwiec1 - 0
- 2007, Maj4 - 2
- 2007, Kwiecień2 - 0
- 2006, Październik1 - 0
- 2006, Wrzesień1 - 0
- 2006, Sierpień1 - 0
- 2006, Lipiec6 - 0
- 2006, Czerwiec1 - 0
- 2006, Maj3 - 0
- 2006, Kwiecień5 - 0
- 2005, Październik5 - 0
- 2005, Wrzesień14 - 0
- 2005, Sierpień10 - 0
- 2005, Lipiec8 - 0
- 2005, Czerwiec6 - 0
- 2005, Maj3 - 0
- 2005, Kwiecień7 - 0
- 2005, Marzec1 - 0
- 2004, Wrzesień4 - 0
- 2004, Sierpień5 - 0
- 2004, Lipiec12 - 0
- 2004, Czerwiec8 - 0
- 2004, Maj2 - 0
- 2003, Sierpień5 - 0
- 2003, Lipiec7 - 0
- 2003, Czerwiec14 - 0
- 2003, Maj8 - 0
- DST 21.12km
- Czas 01:23
- VAVG 15.27km/h
- VMAX 40.20km/h
- Temperatura 7.7°C
- HRmax 112 ( 56%)
- HRavg 155 ( 77%)
- Kalorie 812kcal
- Sprzęt Merida Kalahari 510
- Aktywność Jazda na rowerze
Urodzinowo....wojskowo...wyburzeniowo.
Sobota, 27 lutego 2010 · dodano: 27.02.2010 | Komentarze 6
40 lat minęło może sobie dziś zaśpiewać Romek czyli bliżej prawie nikomu nie znany ROWEREK a sławny rowerzysta,a to przez to że ciągle żyje sklepem rowerowym.A więc pojechałem złożyć życzenia i złożyłem ale co można życzyć facetowi który ma super laskę mądre dzieci dom i te wszystkie duperele potrzebne do życia ? Chyba tylko tego żeby jego nowo otwarty dziś sklep dobrze prosperował a jemu żyło się dobrze.
Po urodzinkach przejazd przez miasto i tutaj małe deja vu ostatni raz taki pojazd widziałem w 1982 roku.
Już w Karbiu smutny widok kolejnych dwóch kamienic które znikają z powierzchni ziemi na skutek szkód górniczych.
Kategoria Samotnie
- DST 35.00km
- Czas 03:07
- VAVG 11.23km/h
- VMAX 33.00km/h
- Temperatura 4.7°C
- HRmax 117 ( 58%)
- HRavg 177 ( 88%)
- Kalorie 1797kcal
- Sprzęt Merida Kalahari 510
- Aktywność Jazda na rowerze
Krakowska Masa Krytyczna czyli bytomianin w grodzie Kraka
Piątek, 26 lutego 2010 · dodano: 27.02.2010 | Komentarze 9
Pomysł przejazdu Krakowskiej Masy Krytycznej miałem w głowie od dawna ale chciałem jechać w jakimś ciepłym miesiącu kiedy dzień nie kończy się o 17 i nie trzeba na siebie wkładać milion podkoszulek,koszulek,kurtek itp.Do wyjazdu doszło jednak o wiele szybciej a to przez rozmowę z Robin-em i jego krótkim pytaniem "A przyjechałbyś ?" i ja w następnej chwili postanowiłem że pojadę.W końcu trzeba ostatni dzień starego urlopu i ferii jakoś wykorzystać a najlepiej miło :)Nie będę się rozpisywał o czyszczeniu roweru smarowaniu łańcucha i tych wszystkich przygotowaniach bo to nikogo nie interesuje.Przejdę a właściwie przejadę od razu do Krakowa.
Już przed Krakowem zaczyna padać a w samym mieście zaczyna lać i to mocno.Na dworcu wita mnie MAXKAD który jest moim opiekunem i nawigacją po mieście.Na początku przejeżdżam słynnym tunelem dla rowerów pod dworcem a tuż za nim na światłach spotykamy pierwszego rowerzystę jak się okazuję też z Bikestats.W deszczu i to coraz mocniejszym drogami rowerowymi na których zalega jeszcze śnieg zgarniany na nie przez dozorców budynków dojeżdżamy do Rynku,robimy kółko bo okazuje się że jeździ się po nim jak po rondzie.Przemoczeni jedziemy do McDonalds gdzie o dziwo można wprowadzić rower (pracownicy nie protestowali) co u nas jest nie do pomyślenia,pijemy kawę rozmawiamy o rowerach Krakowie i tak dochodzi godzina 18.Przyjeżdżamy na Rynek pod Adasia jest krótko przed godziną odjazdu a nas jest 4 osoby.Szybko jednak dojeżdżają inni rowerzyści i po moim liczeniu robi się nas równiutko 25 osób.Dojeżdża też kolejny z BS czyli Autochton i ruszamy przy dźwiękach dzwonków najpierw wokół Rynku a później ulicami Krakowa.Nie pada a jeśli już to pojedyncze kropelki ale my jesteśmy tak gibcy że je omijamy ;) Jestem przyzwyczajony do ruchu ulicznego korków i tego całego zamieszania.Mimo że jest około godziny 18.30 korki jak w godzinach szczytu do tego wszechobecne tramwaje i ogólne zamieszanie.Tutaj nasunęła mi się myśl że niezależnie czy ma się auto wartości 2 tysięcy czy stu tysięcy w korku wszyscy są równi;) Omijamy ich wszystkich stojących i to MY jesteśmy "debeściaki" Jednak u nas o tej godzinie jeździ się o wiele swobodniej :) Po powrocie na Rynek rozmawiamy i jesteśmy nieliczną grupą osób mówiących w naszym ojczystym języku,większość osób głównie po angielsku i obowiązkowo z butelką Żywca w ręce.Dziwi mnie że policjanci i strażnicy nie interweniują ale może to tak ma tam wyglądać.Kiedy wszyscy się rozjeżdżają jadę z Markiem jeszcze po starej części Krakowa i pomału na dworzec.Marek na swój pociąg ja na swój.Rozmawiamy i tak uciekają nam minuty żegnamy się i każdy idzie na swój peron.
To była cudowna wycieczka super spotkanie mimo że Robin nie dojechał ale zatrzymały go o wiele ważniejsze sprawy niż Masa.
Kraków mimo że przywitał mnie deszczem urzekł mnie swoją magią i gościnnością.Obiecuję do Was wrócić jeszcze ale mam nadzieję że i Wy mnie odwiedzicie.dziękuję za gościnę jesteście SUPER.
Po wielu latach postanowiłem pojechać do Krakowa PKP jest to alternatywa dla samochodu albowiem bilet z Katowic kosztuje 16 zł+5 zł.za rower.Tutaj od razu nasuwa się refleksja dotycząca PKP.Da się z tej instytucji korzystać ale nad punktualnością to muszą oni popracować oj muszą.Nie ma śniegu nie ma mrozu a już w Katowicach pociąg notuje spóźnienie i to 20 minut.Nadrabia to miną bardzo miły konduktor kiedy sprawdzając bilety przeprasza za opóźnienie.Tak samo w Krakowie spóźniony 20 minut plus odjazd opóźniony o kolejne 20 minut.Dodatkową atrakcją było że kiedy już się usadowiłem w pociągu powiesiłem rower na specjalnym wieszaku przyszedł kolejny miły uśmiechnięty konduktor w ładnej marynarce eleganckiej kurtce poprosił nas o przejście do pociągu stojącego po drugiej stronie peronu,przeprosił za niedogodność i życzył mimo opóźnień miłej podróży.
Na koniec demot związany z Krakowem rowerem i komunikacją.
Kategoria Masa Krytyczna
- DST 28.45km
- Czas 01:59
- VAVG 14.34km/h
- VMAX 53.00km/h
- Temperatura 5.0°C
- HRmax 200 (108%)
- HRavg 127 ( 69%)
- Kalorie 1805kcal
- Sprzęt Merida Kalahari 510
- Aktywność Jazda na rowerze
VIII Bytomska Rowerowa Masa Krytyczna
Piątek, 19 lutego 2010 · dodano: 19.02.2010 | Komentarze 5
To był udany dzień,bardzo udany dzień.Po pierwsze urlop a co za tym idzie wyspałem się porządnie.Po drugie wreszcie zrzuciłem śnieg z dachu altany na działce bo robi się coraz cięższy a w niektórych miejscach było go ponad 40 centymetrów.Po trzecie ale nie oznacza to że jest to najmniej ważna sprawa w końcu odbyła się Masa w Bytomiu.Było nas 17 osób w tym jak zwykle goście z Gliwickiej Masy Krytycznej.Nie było mrozu ale za to deszcz i to w dużej ilości.Po drodze nic ciekawego się nie wydarzyło.Mili kierowcy którzy nie trąbili.Bardzo mili robotnicy na budowie Agory którzy do nas machali.Było bardzo sympatycznie i co najważniejsze ciepło a deszczyk to zawsze jakaś odmiana.Po objeździe miasta ciepła herbata w Biurze Promocji Bytomia rozjechaliśmy się grzecznie do domów.Dokładnie za miesiąc znowu się spotkamy.Już się nie mogę doczekać :)Toaścik herbatką z cetrynką
Na zewnątrz (Rynek)
Na koniec democik z www.demotywatory.pl
Kategoria Masa Krytyczna
- DST 20.58km
- Teren 9.00km
- Czas 01:24
- VAVG 14.70km/h
- VMAX 26.60km/h
- Temperatura -5.4°C
- HRmax 161 ( 87%)
- HRavg 125 ( 67%)
- Kalorie 1016kcal
- Sprzęt Merida Kalahari 510
- Aktywność Jazda na rowerze
........... :(
Niedziela, 7 lutego 2010 · dodano: 07.02.2010 | Komentarze 4
Są takie dni w których wycieczki rowerowe nie cieszą.Dla mnie takim dniem był przejazd na cmentarz,a okazją jeśli tak to można określić jest pierwsza rocznica śmierci mojego teścia Romana.To już rok kiedy jego nagłe odejście gruchnęło na mnie jak grom.Nie bardzo sobie z tym radzę,nie potrafię się z tym pogodzić a co gorsza ciągle znajduję się w miejscach gdzie bywaliśmy razem stadion Polonii lodowisko,firma w której pracował itp.Brakuje mi człowieka który był dla mnie kimś więcej niż własny ojciec (którego nie znam) i przyjaciel.To on pokazał mi wiele rzeczy.To z nim pierwszy raz w życiu poszedłem na mecz piłkarski,to on pokazał mi jak się prosto wbija gwoździe wymienia licznik wody i jak kosi trawnik na działce.To właśnie z moim teściem wiele rzeczy zrobiłem po raz pierwszy........ Kategoria Samotnie
- DST 16.00km
- Czas 01:12
- VAVG 13.33km/h
- VMAX 25.00km/h
- Temperatura 2.0°C
- HRmax 187 (101%)
- HRavg 108 ( 58%)
- Kalorie 449kcal
- Sprzęt Merida Kalahari 510
- Aktywność Jazda na rowerze
11 Gliwicka Masa Krytyczna
Piątek, 5 lutego 2010 · dodano: 05.02.2010 | Komentarze 3
Kolejna manifestacja naszej obecności na ulicach.Super impreza nareszcie w dodatniej temperaturze :) mnóstwo znajomych,kilka nowych twarzy.Oczywiście po drodze znalazło się kilku "dziędziołów" którzy próbowali wjeżdżać nam w kolumnę.Nagminnie wyprzedzali nas na podwójnej ciągłej skrzyżowaniach zakrętach itp.Kuriozum było zachowanie kierowcy autobusu KZK GOP który pełen pasażerów wyprzedzał nas na łuku ulicy którą przejeżdżaliśmy całe 100 metrów.Po drodze ciekawostka biegnący w specjalnym kołnierzu pies który pewnie komuś uciekł.Ciekawie to wyglądało jakby nas prowadził.Niestety nie dał się złapać aby przekazać go odpowiednim służbom.Mam nadzieję że wrócił do właściciela.Potem na jednym ze skrzyżowań kolizja Fiata i Opla.Dobrze że chodnikiem nikt nie szedł bo Fiat przeciął go i zawisł na płocie.....Na zdjęciu i musicie mi uwierzyć na słowo jest 90% z dziewiętnastu uczestników imprezy.
Kategoria Masa Krytyczna
- DST 20.16km
- Teren 19.16km
- Czas 01:41
- VAVG 11.98km/h
- VMAX 31.00km/h
- Temperatura -4.0°C
- HRmax 163 ( 88%)
- HRavg 121 ( 65%)
- Kalorie 1328kcal
- Sprzęt Merida Kalahari 510
- Aktywność Jazda na rowerze
Las Miechowicki Rezerwat "Segiet" Dolomity Sportowa Dolina
Sobota, 16 stycznia 2010 · dodano: 16.01.2010 | Komentarze 11
Po całym tygodniu biegania w pracy za nieodśnieżonymi chodnikami zwisającymi soplami i nawisami śnieżnymi wreszcie dzień wolnego który chciałem spędzić na rowerze w samotności.Bez główkowania planów i całego tego zamieszania pojechałem do Lasu Miechowickiego,Rezerwatu "Segiet" i DSD.
Super się jedzie w lesie szczególnie że Bytomskie Trasy Rowerowe w 80% są odśnieżone mechanicznie i to w lesie !!!!!
Odśnieżenie a właściwie rozprasowanie i ubicie spowodowało że tylko w kilku miejscach musiałem prowadzić rower.Krajobrazy piękne i pozwoliły się wyciszyć.Zero ludzi nie licząc kilku napotkanych narciarzy biegowych.
Las Miechowicki
Uśpiona budowa autostrady A1
Odśnieżona tresa niebieska Bytomskich Tras Rowerowych
Pozostałości poniemieckiej strzelnicy sportowej
Leśniczówka "Stolarzowice" w Miechowicach
Rezerwat "Segiet"
Odśnieżony fragment trasy czerwonej Bytomskich Tras Rowerowych w gratisie szlaban przez który trzeba przenosić rower
Dolomity Sportowa Dolina (DSD)
I na koniec już jutro Isabel ma urodziny a to prezent dla niej,myślę że ładne błyskotki.
Kategoria Samotnie
- DST 10.22km
- Teren 1.00km
- Czas 00:52
- VAVG 11.79km/h
- VMAX 35.10km/h
- Temperatura -6.0°C
- HRmax 158 ( 85%)
- HRavg 119 ( 64%)
- Kalorie 663kcal
- Sprzęt Merida Kalahari 510
- Aktywność Jazda na rowerze
knajpa rowerzystów (marzenie)
Niedziela, 3 stycznia 2010 · dodano: 03.01.2010 | Komentarze 10
Od kiedy jeżdżę rowerem to dość często kołacze mi w głowie dlaczego nie ma lokali dla rowerzystów gdzie można by się spotkać a jedynym tematem byłyby rowery i cały związany z tym światek.Ale żeby powstał taki lokal a już go mam w myślach i urządzam potrzebne są pieniądze a żeby je mieć to albo trzeba mieć bogatego wujka w Ameryce albo być samemu bogatym lub wygrać w Lotto.To właśnie był pretekst żeby wyjść sobie na rower bo żeby wygrać trzeba zagrać a aby zagrać trzeba wysłać kupon i stąd właśnie wziął się ten wyjazd.
Ale zanim wyjechałem to z dziewczynkami poszedłem na górkę żeby trochę się zmęczyły.
Po tej eskapadzie wróciliśmy zmarznięci do domu,zrobiłem porządek z ozdobami choinkowymi czyli wróciły na swoje miejsce i odkryłem że jedna znich ma akcent rowerowy.
Do obiadku piłem takie oto cudo pyszne piwko.
Po słusznym odpoczynku pojechałem wysłać wspomniany kupon ale po drodze odwiedziłem ogródek.Tak na wszelki wypadek ale cisza tam i spokój.
Po drodze spotkałem takie koniki.
Na stacji Statoil gdzie wysyłałem lotto uciąłem sobie pogawędkę ze sprzedawcą-rowerzystą.
Kategoria Samotnie
- DST 40.09km
- Czas 02:22
- VAVG 16.94km/h
- Temperatura -3.8°C
- HRmax 171 ( 92%)
- HRavg 132 ( 71%)
- Kalorie 1765kcal
- Sprzęt Merida Kalahari 510
- Aktywność Jazda na rowerze
Zabrze pierwszy raz w życiu na rowerze ;)
Sobota, 2 stycznia 2010 · dodano: 02.01.2010 | Komentarze 4
Ledwo co wróciłem z Cleo z lasu a było to około 13 i ledwo co Iza postawiła mi obiad "pod nos" i ledwo co włączyłem GG dostałem wiadomość od kosmy wiadomość "czy idziesz z nami na rowery ?"Byłem w lekkim szoku i po początkowej niechęci pomyślałem że takiemu zaproszeniu nie mówi się NIE.
Błyskawicznie zjadłem jeszcze szybciej się ubrałem i krótko po 14 byłem na Helence.Na miejscu czekali na mnie wspomniana już kosma100,djk71 i poznany dzisiaj JPbike i ruszyliśmy w stronę Zabrza.Byłem w miejscach w których byłem pierwszy raz w życiu mimo że mieszkam "pod nosem" Widziałem rzeczy które widziałem tylko w przewodnikach.Uważam teraz że Zabrze to jedno z najładniejszych śląskich miast.
Na koniec wycieczki djk71 zaprosił mnie do domu na "mały" poczęstunek a stół uginał się od wspaniałego jadła i napitków.kosma dzięki za grzańca był pyszny i
anetce za gościnę.
Jeszcze raz dziękuję za wycieczkę wrażenia i gościnę.Jesteście suuuuuper !!!!
Oto kilka zdjęć z dzisiaj:
wjazd do Mikulczyc
Dwie nieczynne zdewastowane wieże ciśnień.Będąc pod jedną z nich wpadłem na pomysł aby zrobić tam knajpę dla rowerzystów ;)
Byliśmy w zabytkowej kopalni a właściwie obok oraz w bazie osób zakręconych na punkcie militariów "Grupa Śląsk"
Kategoria Z przyjaciółmi,choć z jednym ;)
- DST 9.36km
- Teren 9.36km
- Czas 00:56
- VAVG 10.03km/h
- Temperatura -1.7°C
- HRmax 150 ( 81%)
- HRavg 117 ( 63%)
- Kalorie 223kcal
- Sprzęt Merida Kalahari 510
- Aktywność Jazda na rowerze
Las Miechowicki z Martyną (Cleo)
Sobota, 2 stycznia 2010 · dodano: 02.01.2010 | Komentarze 5
Musiałem wyjść z domu choć na kilka kilometrów do lasu.Towarzyszka mej wycieczki Cleo uparła się żeby ją zabrac nad Brandkę gdzie małżonka z koleżankami chodzi na kije,aby nie tułać się po McDonald-sie zabrałem z domu herbatę owocową w termosie ale termos zostanie zezłomowany po przyjeździe na miejsce herbata była ledwo letnia.Może ktoś z Was ma namiar na niedrogi termos o pojemności 0,7-1 litra tak aby można go było zabierać na wycieczki.Kilka fotek z dzisiejszego dnia.Piękna sosna niedaleko domu zupełnie jak nad morzem :)
# Jan KWK "Bobrek-Centrum" w lesie dzięki niemu górnicy na dole mają świeże powietrze.
Ledwo ciepła herbatka nad Brandką.
A teraz znowu wyjeżdżam do Helenki.
Kategoria Z Martyną
- DST 14.12km
- Teren 10.00km
- Czas 01:03
- VAVG 13.45km/h
- VMAX 35.50km/h
- Temperatura 1.2°C
- HRmax 163 ( 88%)
- HRavg 117 ( 63%)
- Kalorie 2005kcal
- Sprzęt Merida Kalahari 510
- Aktywność Jazda na rowerze
Bytom,las i staw z Przygodą
Niedziela, 27 grudnia 2009 · dodano: 27.12.2009 | Komentarze 14
Przedpołudnie około 11 Isabel wymyśliła że wyjeżdżamy z rowerami do pobliskiego lasu.Szczerze pisząc nie wyobrażałem jej sobie na rowerze po tak długiej przerwie.Ale na kobiecy upór nie ma rady.Do tego zadzwoniła do Kasi i tutaj zagadka:co ma wspólnego Kasia z tytułem wpisu ?Znając Kasię sądziłem że odmówi że jej zimno że rower w piwnicy i że tysiąc powodów aby nie jechać,ale ta o dziwo stwierdziła że jedzie.Oczywiście kiedy spotkaliśmy się pod Kasi domem ta miała gołe plecy cienko ubrana i bez jakiegokolwiek nawet najcieńszego nakrycia głowy.
pojechaliśmy przez las nad staw Brandka.Isabel pokazała nam gdzie chodzi na kije.
Dziewczyny dają czadu na prostej.
Aby się rozgrzać i przede wszystkim rozgrzać Kasię pojechaliśmy do McDonalds na herbatkę z cytrynką.
W drodze powrotnej kilka metrów od brzegu wędkarz łowił sobie pod lodem.
Kategoria Rodzinnie


